Strona 24 z 45

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 13 mar 2017, o 16:33
autor: endriu333
potwierdzam - zdjęcie sitek nie gwarantuje długotrwałego efektu - już szybciej to co pisze C77 - wymiana kół=wymiana solenoid i to najlepiej na te "poprawione" cokolwiek to znaczy - ok koszt z pewnością większy ale jak robić to robić....
hurikhan ja mam podobną sytuację do Twojej - słyszę koła przy starcie (właśnie od około 50-60kkm) ale mam ZERO błędów - silnik żywy itp. ale jak sobie pomyślę, że mam wymienić rozrząd i po 5-10-15kkm (będę wymieniał go przy 150kkm) zacznie mi sypać błędami i "awaria" wpłynie na pracę silnika to się mi odechciewa mojej roboty - wolę zainwestować raz a porządnie niż później co "chwilę" rozbierać - wiadomo jak się coś rozbiera to się uszkodzi a to uszczelka a to śrubka itp....nie wiem jaki Ty będziesz miał przebieg ale nie sądzę aby te koła wytrzymały bezawaryjnie więcej jak 200kkm więc raczej warto przy 150 zrobić "komplet".

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 13 mar 2017, o 19:53
autor: berpa
szczuplin pisze:Po wymianie rozrządu i wymianie na motul 5w-30 przez dwa dni tego dźwięku nie było. Dźwięk mam teraz można powiedzieć non stop. Taki urok tego auta.
Ja na Motulu nigdy nie słyszę KZFR. Wcześniej na oryginalnym oleju GM koła praktycznie codziennie rano witały mnie zgrzytami.
:zastanawiasie: Podejrzewam, że wymieniłeś olej na Motul kiedy twoje kółka były już na wykończeniu i zmiana oleju już im wiele nie pomogła - Ale oczywiście to tylko moja teoria. Przy G-nianej konstrukcji kół dobry olej chyba tylko opóźni ich naturalną śmierć.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 13 mar 2017, o 20:29
autor: szczuplin
Na pewno będę obserwował ich stan. Olej będę trzymał na górnej granicy. Na razie odpukać jeżdżąc prawie dwa lata nie zaświecił się zaden błąd. To powoduje, że pojeżdżę z 10000km na nich i na przyszłą wiosnę zrobię koła wraz z wymianą oleju. Nie ma żadnej gwarancji to, że po wymianie kół po przejechaniu np. 1 tyś km problem nie wróci. Zaczynam więc zmieniać podejście do Cruza - coś się stanie to się zrobi. Nadgorliwości i tak u mnie za wiele na co dzień.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 13 mar 2017, o 21:16
autor: pablo1
Ja mam spokój z kołami. Olej motul na maxa,może nawet powyżej. Wymiana oleju co dziesięć tysięcy. Jak nie będzie żaden błąd świecił to nie ma sensu ruszać. Chyba ze będzie zmiana rozrządu i perspektywa ze jeszcze kilka lat będziesz autem jeździł to można by taka wymianę zrobić.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 13 mar 2017, o 21:25
autor: rwicik
Ja zmieniam normalnie co 15 kkm.
Max na bagnecie.
Sitka zdjęte.
Mam tylko wrażenie, że na tym Motulu, na zimnym silniku zmienne fazy działają z opóźnieniem, czuć zmienne dawkowanie mocy wraz ze wzrostem obrotów.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 13 mar 2017, o 21:45
autor: wszim
rwicik pisze: Mam tylko wrażenie, że na tym Motulu, na zimnym silniku zmienne fazy działają z opóźnieniem, czuć zmienne dawkowanie mocy wraz ze wzrostem obrotów.
Zawsze tak było. Od nowości tak mam. Ten typ tak ma, że moc jest niezbyt płynnie przekazywana.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 13 mar 2017, o 21:59
autor: mkosmida
ja zalałem droższym Valvoline.. nie widze roznicy poki co miedzy nim a FE, wiec następny będzie znow Motul :) u mnie z moca podobnie.. chyba TTTM

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 13 mar 2017, o 22:35
autor: pablo1
rwicik pisze:Ja zmieniam normalnie co 15 kkm.
Max na bagnecie.
Sitka zdjęte.
Mam tylko wrażenie, że na tym Motulu, na zimnym silniku zmienne fazy działają z opóźnieniem, czuć zmienne dawkowanie mocy wraz ze wzrostem obrotów.
U mnie tak samo z mocą. Nawet dziś temperatura była w połowie , dałem gazu mocniej i również z opóźnieniem reakcja . Od początku tak jest. Na klimie bardziej to czuć.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 14 mar 2017, o 08:19
autor: szczuplin
-2C, dolewka oleju do maxa, auto na prostym - cichosza :D)

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 14 mar 2017, o 08:34
autor: rwicik
wszim pisze:
rwicik pisze: Mam tylko wrażenie, że na tym Motulu, na zimnym silniku zmienne fazy działają z opóźnieniem, czuć zmienne dawkowanie mocy wraz ze wzrostem obrotów.
Zawsze tak było. Od nowości tak mam. Ten typ tak ma, że moc jest niezbyt płynnie przekazywana.
Tak wiem, ale odkąd jeżdżę na Motulu, na zimnym potrafi się wręcz przydławić. Na Oleju GM nie miałem takiego efektu.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 14 mar 2017, o 08:37
autor: Regulus
Nie wiązałbym tego z olejem. Motul specyfic dexos2 zalany na max - KZFR przestały stukać, żadnych zadławień.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 15 mar 2017, o 23:08
autor: pool80
Ja 2 lata na motulu, wcześniej Mobil. silnik powyżej 4k obr. drze mordę, cytując jednego z forumowiczów. Wydaje mi się, że głośniej jest po kilku tysiącach km od wymiany. (zmieniam co rok, ok 12kkm.) Zdarzało się kilka razy na zimnym silniku takie przydławienia przy próbie mocnego ruszenia, na benzynie. Wydaje mi się, że wtedy, tak jak by wtryskiwacze podlały. Od dłuższego czasu nie odnotowuje tego rodzaju przypadłości. Mam taką niepotwierdzoną teorię, że lekarstwem na tego typu objawy, jak również niewłaściwe smarowanie KZFR jest raz na czas porządne przegonienie Cruza, tak obrotami do czerwonego pola. Szczeólnie, jak mało się robi trasy.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 15 mar 2017, o 23:45
autor: pablo1
Ja tez mam takie wrażenie że im bardziej dostaje po garach to lepiej jakoś to wszystko pracuje.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 16 mar 2017, o 06:07
autor: Kolda
Potwierdzam tak jak koledzy już napisali.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 2 lip 2017, o 13:06
autor: barus
wszim pisze:Dziś nie wytrzymałem i zaglądnąłem do tego zamontowanego w ASO filtrona. Wykręciłem go i poogladałem dokładnie system mocowania. Po odkręceniu w środku jest sucho, prócz resztek nie ma tam oleju. Więc stąd zawsze olej spływa do misy i nie ma tu elementów które blokowałyby wypływanie oleju z głowicy.

Sprawa się wyjaśniła. Cycek nie spełnia zadania dopychania wkładu, to był zły trop. Wydaje się, że cycek nie robi nic. Wkład mocowany jest w denku tylko za te zewnętrze łapki a cycek nie dotyka końca, bo jest tam jeszcze w tym wielokątnym dołku miejsce. Wkład lekko się zatrzaskuje i tak sobie sztywno siedzi.
Załącznik denko_1.jpg nie jest już dostępny
Załącznik filtr w denku.jpg nie jest już dostępny
W korpusie na silniku ten długi środkowy bolec który wchodzi centralnie we wkład ma na końcu też cycek na sprężynce. Czy to zawór? Nie wiem. Nie wiem też czy po dokręceniu on dotyka końca filtra i się otwiera. Raczej nie bo , inne wkłady nie są zaślepione i mają tam otwór. Trudno jest cos więcej wydedukować.
Wg mnie olej po zatrzymaniu zawsze spływa cały do misy, chyba także z wariatorów ZFR. Jeżeli z ZFR nie spływa to nie z powodu takich czy innych konstrukcji filtra bo to mit, tylko z powodu konstrukcji układu napełniania ZFR. Filtr ma znaczenie jedynie takie, że powinien być dobrej jakości by dobrze filtrować olej, bo czystość ma wpływ na prawidłową pracę KZFR. Tu nie ma tajemnic.
Cały czas obstaję, że hałas powoduje niezazębienie trzpienia, lub jego przedwczesne wyzębienie. Tylko dlaczego po długim postoju :ocochodzi: - to mi się trochę kupy nie trzyma.
Kiedyś obiecałem sobie, że jak tylko będę miałem trochę więcej czasu to muszę dociec, po co Filtron zmodernizował, wyposażył swój filtr olejowy w zawór (cyckozawór jak zwał Wojtek) i czy ta modernizacja ma jakikolwiek wpływ na pracę filtra? Bo zdaje mi się, że, przy ostatniej dyskusji nie wyjaśniliśmy tego do końca.
Starałem się to ustalić kilka dni temu przy okazji wymiany oleju. Później ponownie zmuszony byłem zdemontować wkład filtra, bo po zakupie wkładu starego typu musiałem osadzić go w obudowie filtra i dokonać dodatkowych pomiarów.

Przyglądnąłem się dosyć dokładnie obudowie filtra, zaworkom umieszczonym w środku, budowie i ich funkcji. Przeanalizowałem drogę przepływu oleju.
Wewnątrz obudowy filtra znajdują się dwa zaworki, jeden z nich jest na dnie obudowy,
IMG_2922.JPG
IMG_2922.JPG (648.64 KiB) Przejrzano 4215 razy
a drugi na końcu krućca odprowadzającego olej do magistrali smarnej. Pierwszy zaworek służy tylko i wyłącznie do odprowadzenia oleju do miski podczas wymiany filtra. Działa w ten sposób, że gdy odkręcamy korek obudowy filtra wraz z wkładem, ten ostatni unosząc się ku górze otwiera zaworek a olej swobodnie spływa do miski. Przy zamontowanym wkładzie zaworek jest dociśnięty przez niego, zamknięty a olej nigdy nie powinien spłynąć z filtra do miski podczas postoju.
IMG_2925.JPG
IMG_2925.JPG (740.27 KiB) Przejrzano 4215 razy
Drugi zaworek a dokładniej grzybek zaworu ze sprężyną umieszczony jest na końcu krućca odprowadzającego olej z filtra.
IMG_2930.JPG
IMG_2930.JPG (466.85 KiB) Przejrzano 4215 razy
IMG_2931.JPG
IMG_2931.JPG (713.88 KiB) Przejrzano 4215 razy
Grzybek ten wraz z otworem umieszczonym we wkładzie filtra starszej konstrukcji (np. filtr Mana),
IMG_2965.JPG
IMG_2965.JPG (648.73 KiB) Przejrzano 4215 razy
Gdy zamontujemy nowy typ wkładu od Filtrona to fabryczny zawór przelewowy umieszczony na krućcu staje się nieaktywny, niekompletny, działa tylko zawór przelewowy umieszczony we wkładzie filtra. W tym momencie pytanie nasuwa się samo, po co Filtron zastąpił fabryczny by-pass swoim zaworkiem skoro jego działanie jest identyczne? :zastanawiasie: .
Zauważyłem, że nacisk sprężyny na grzybek w Filtronie jest większy od tej umieszczonej na krućcu a do tego średnica otworu zaworka w Filtronie, jest mniejsza od tej w wkładzie Mana. Z tego wniosek jest taki, że w porównywalnych skrajnych warunkach (zabrudzony filtr + ujemna temperatura) dla obu tych filtrów, fabryczny zawór (by-pass) otworzy się zdecydowanie wcześniej od zaworka w Filtronie.
Czemu Filtron zastosował twardszą sprężynę i to przy mniejszej średnicy otworu przelewowego?
Według mnie, z co najmniej dwóch powodów.
Jednym z nich może być zastosowany przez Filtrona lepszy, gęstszy materiał filtracyjny, co powoduje większy spadek ciśnienia przy przepływie oleju przez ten filtr i aby zawór, by-pas, nie otwierał się za wcześnie zastosowano w nim twardszą sprężynę.
Drugim powodem może być sugestia samego koncernu GM, który uznał, że w pewnych warunkach eksploatacyjnych silnika (brudny filtr + ujemna temperatura) fabryczny by-pass otwiera się za wcześnie, co ma bardzo zły wpływ na pracę KZFR oraz elektrozawory.
Nie wykluczam też innych powodów np. marketing.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 2 lip 2017, o 13:31
autor: zzzz
czyli można podejrzewać że zmiana filtra oleju na inny typ może powodować że KZFR zaczynają klekotać przy rozruchu?

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 2 lip 2017, o 15:11
autor: pool80
pkt.2
http://zssplus.pl/publikacje/publikacje46.htm

Potwierdza ustalenia Barusa, co do zastąpienia zaworu bypassa na ten od Filtrona.
Pytanie, w którym miejscu w układzie znajdują się: pompa, filtr, i elektrozawory do KZFR. (Na którym odcinku tworzy się teoretycznie niekorzystne ciśnienie tworzone przez nieprecyzyjne działanie zaworu bypass). Odp. Na odcinku od filtra do pompy. Nie wiem tylko gdzie jest pompa w odniesieniu do całego układu.

I jeszcze, nie tylko zmiana charakterystyki otwarcia zaworu Bypass. Jeszcze trzeba pamiętać, że wśród polecanych wkładów filtra, są te wyższe. Po foto 2. widać, że wyższy filtr dokładniej domyka zawór zwrotny. Dodajmy do tego niekorzystne zjawisko skręcania się wkładu. Tu podejrzewam, niechlujność przy jego montażu. Ostatnio właśnie skręcony wymontował mechanik, rok temu był prosty. Oba to nowe Filtrony.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 2 lip 2017, o 22:52
autor: barus
zzzz pisze:czyli można podejrzewać że zmiana filtra oleju na inny typ może powodować że KZFR zaczynają klekotać przy rozruchu?


Jeśli dbamy o silnik i sukcesywnie wymieniamy olej i filtr przy określonym przebiegu, to niezależnie od tego, jaki typ filtra zastosujemy nie ma kompletnie wpływu na klekotanie KZFR. W innym przypadku, kiedy dopuścimy do tego, aby zawór przelewowy filtra otwierał się, a może to się zdarzyć, gdy filtr będzie bardzo brudny i do tego silnik uruchamiamy w niskiej temperaturze. Takie zdarzenia mogą mieć fatalny wpływ na pracę KZFR i elektrozawory.
pool80 pisze: (Na którym odcinku tworzy się teoretycznie niekorzystne ciśnienie tworzone przez nieprecyzyjne działanie zaworu bypass). Odp. Na odcinku od filtra do pompy.
Wybacz, ale kompletnie tego nie rozumiem, co napisałeś :ocochodzi:
pool80 pisze: I jeszcze, nie tylko zmiana charakterystyki otwarcia zaworu Bypass. Jeszcze trzeba pamiętać, że wśród polecanych wkładów filtra, są te wyższe. Po foto 2. widać, że wyższy filtr dokładniej domyka zawór zwrotny.
Nie porównuj układu smarowania w Cruzie z tym opisanym w linku, który umieściłeś.
To są inne układy biorąc pod uwagę rodzaj zastosowanego filtra. W Cruzie w samym filtrze nie ma zaworu zwrotnego a wysokość filtra niezależnie od producenta jest taka sama.
Natomiast skręcenie wkładu filtra może mieć b. negatywny wpływ na jego pracę i to nie tylko z powodu ograniczonego przepływu oleju przez część filtracyjną(otwarcie by-passu), ale może też być przyczyną niedomknięcia zaworka odpływowego oleju do miski.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 3 lip 2017, o 00:10
autor: wszim
Barus, jestem pod wrażeniem. Bardzo logiczne, wreszcie się ta układanka zaczyna składać. Ciągle mnie dręczy jednak fakt, dlaczego głośny start kzfr występuje szczególnie w wysokich temepraturach otoczenia. Ponieważ jestem na wakacjach w Czarnogórze i jest codziennie ponad 30C, ostatni tydzień częste parkowanie na słońcu. Już ze 3 razy miałem głośny start silnika, bardzo krótko ale tą 1 sekundę zaklekotało, a przez okres ponad pół roku było cicho. Fakt że mam już ok 13 tys przebiegu na oleju i filtrze. Po powrocie do kraju dobiję tych 15tys, w garażu czeka już nowy olej i filtr.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 3 lip 2017, o 00:33
autor: pool80
Czyli nie ma zaworu zwrotnego? Ten cycek na 2gim foto to nie zawór zwrotny?
Jestem pewny, tylko teraz nie mogę znaleźć, że purflux i filtron jest ciut wyższy od pozostałych. Jak się je koło siebie postawi. A to co pisałem o całym układzie obiegu oleju: Czyli jak niższe ciśnienie mamy za filtrem, to gdzie jest pompa która wytwarza ciśnienie, a gdzie po drodze interesujące elektrozawory. Choć one po prostu dostają po dupie, bo są najwyżej w układzie. ps. może znajdę te różnice w wysokości to podeśle.

Wszystko wskazuje na to, że przy wyższych temperaturach olej się cofa z wyżej położonej części układu (kzfr) i cofa się do miski. Nie czasem ten cycek na foto 2 popuszcza?

EDIT: znalazłem:

Wkład filtrona ma drobniejszą/ gęściejszą tą celulozową harmonijkę, jest też odrobinę wyższy i większej średnicy od MANNa. Czy to ma znaczenie ? Nie sądzę.*

*żródło: Wszim. W tym wątku,

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 3 lip 2017, o 07:31
autor: wszim
Zgadza się, na tym moim porównawczym rzucie oka widać, że gabaryty odrobinę są różne.
viewtopic.php?f=28&t=771&p=55950&hilit= ... %85#p55950
Mam w garażu obydwa filtry mogę dokładnie pomierzyć, tyko czy jest potrzeba?

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 3 lip 2017, o 09:39
autor: pool80
Na pewno mocniej siada i dociska spód tego kielicha gdzie mamy odprowadzenie i ten cycek foto 2. Moim zdaniem może to wpływać na ubywanie oleju z filtra na dłuższym postoju. Ogólnie też wydaje mi się że i utrzymanie ciśnienia w kanałach i w górnej części i nie jest możliwe w nieskończoność jak silnik stoi. Znalazłem na orgu schemat układu smarowania jak coś.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 3 lip 2017, o 09:47
autor: rwicik
Ja wróciłem do oleju GM i dałem filtr Manna.
IMO silnik ładniej wchodzi na obroty, bardziej gładko, bez wyczuwalnego przydławiania się.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 3 lip 2017, o 09:51
autor: zzzz
a jak się zachowują KZFR?

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

: 3 lip 2017, o 10:34
autor: rwicik
Ja je słyszałem może ze 3 razy - krótko, ze 2 s po uruchomieniu - na przestrzeni ostatnich dwóch lat.