Odgrzeje temat wadliwego działania wariatora faz rozrządu w Cruze.
Temat trochę zapomniany na naszym forum, mimo, że problem ten jest ciągle aktualny i podnoszony na innych forach.
Niestety, ale i mnie ostatnio zdarzyło mi się usłyszeć typowe, dla tej usterki, odgłosy dochodzące z kół rozrządu (KZFR)

. Objawia się to po rozruchu zimnego silnika charakterystycznym hałasem silnika podobnym do dźwięku diesla a następnie po upływie 1-2 s. stopniowo zanika.
Co ciekawe, nie zdarza się to systematycznie tylko raz na jakiś czas. Dla przykładu pierwszy raz usłyszałem ten króciutki odgłos po odpaleniu silnika po tygodniowym postoju w garażu, innym razem po trzech dniach. Ale zdarza się też tak, że po dłuższych postojach nie słychać żadnych odgłosów.
Normalnie bym tego nigdy nie usłyszał, ale, od kiedy poczytałem o tym problemie na innych forach to jestem wyjątkowo wyczulony na tym punkcie.
Mam obecnie przejechane 30 tys. km głównie w trasie. Do pracy nie dojeżdżam samochodem tylko od czasu do czasu po zakupy. Garażuję auto w ciepłym garażu. Po zakupie auta wymiana oleju już po 2000 km, później przy każdym przeglądzie i nigdy nie zdarzyło mi się, abym na jednym oleju przekroczył 10000 tys. km. Biorąc pod uwagę ilość przejechanych kilometrów na tym samym oleju, ilość odpaleń zimnego silnika, ciepły garaż, sposób użytkowania samochodu to pod tym względem warunki pracy kół rozrządu w moim silniku są komfortowe, a jednak słychać te stuki

.
Aby dociec w/w zjawiska postanowiłem zdemontować obydwa elektromagnetyczne zawory elementu nastawczego wałka rozrządu, aby dokonać ich inspekcji, stanu sitek, otworów gdzie są one montowane oraz dokonać oceny jakości oleju, który wyciekł przy demontażu tych zaworów. Stan elektrozaworów bardzo dobry, sitka czyste a stan oleju b. dobry, żadnych zanieczyszczeń, zawiesin, zamulenia kanałów olejowych i wszystkiego tego, co mogłoby zakłócić prawidłowe działanie KZFR.
Dowodem dobrego obchodzenia się z silnikiem niech będą fotki, które umieszczam poniżej.
Widok klawiatury przez wlew oleju po 30tys. Km

miejsce montażu elektrozaworów
Na niektórych forach istnieje powszechne przekonanie, że główną przyczyną niepokojących odgłosów, metaliczne stuki kół rozrządu tuż po uruchomieniu silnika, jest zła jakość oleju zalecanego przez ASO i zamontowanych sitek na elektrozaworach. Ja nie podzielam tego zdania i uważam, że to nie zła, jakość oleju jest głównym sprawcą uszkodzenia tych kół i nie tylko, dlatego, że biorę też pod uwagę mój przypadek. Oczywiście, jakość oleju ma tu b. duże znaczenie, częstość jego wymiany, właściwa jego lepkość, prawidłowy poziom w misce olejowej, odpowiednie jego ciśnienie i dobry filtr oleju. Moim zdaniem główną przyczyną przedwczesnego zużycia się kół jest ich kiepska jakość wykonania i wady fabryczne. Jedne egzemplarze wytrzymują 100 tys. km a inne tyko 20 tys. Z tym problemem borykają się też inni producenci, Fiat, Renault, Mazda i inne. Biorąc pod uwagę mój przypadek, pojawiające się stuki oraz sen-syka - całkowita awaria wariatora przy tak niskim przebiegu, te obydwa zdarzenia nie są spowodowane złą, jakością oleju.
Aby do takiego wniosku dojść trzeba dokładnie przeanalizować i zrozumieć sposób działania wariatora faz rozrządu. Nie będę opisywał szczegółowo całości, ale skupię się na jednym bardzo istotnym elemencie KZFR, mianowicie trzpień blokujący, jeśli on działa wadliwe to następstwem tego jest bardzo szybka degradacja KZFR. Poniżej przedstawiam fotkę KZFR silnika Renault, w którym wadliwie działający trzpień powodował chwilowe stuki tuż po uruchomieniu silnika. Konstrukcja tego koła trochę różni się od tego w Cruze, ale zasada jego działania jest identyczna.
Jak to działa? Trzpień blokujący służy do blokady części ruchomej wałka rozrządu z jego obudową (kołem pasowym) podczas postoju i rozruchu silnika. Trzpień wraz z sprężyną osadzony jest w obudowie koła pasowego wałka. Gdy spadnie ciśnienie oleju smarnego w silniku, dzieje się tak po wyłączeniu silnika, sprężyna wypycha częściowo trzpień blokujący do otworu w części ruchomej wałka blokując obydwie części. Na postoju, kiedy olej częściowo z układu wariatora zdąży spłynąć do miski olejowej i po tym czasie uruchomimy silnik, ten potrzebuje więcej czasu, aby napełnić układ smarowania, kiedy ciśnienie w układzie smarnym/wariatorze wzrośnie to spowoduje wypchnięcie trzpienia blokującego i odblokowanie części ruchomej wałka rozrządu. Według mnie producent tych kół KZFR dopuszcza możliwość częściowego odpływu oleju z wariatora podczas postoju silnika i dlatego zastosował takie rozwiązanie z blokującym trzpieniem podczas rozruchu. Piszę o tym, bo są też inne konstrukcje KZFR bez trzpienia blokującego.
Jeśli z jakiegoś powodu trzpień na postoju silnika nie zasprzęgli tych dwóch części to po uruchomieniu silnika przez krótki okres będzie słychać „dizlowanie” z okolic kół wałka rozrządu dopóty dopóki olej nie wypełni całkowicie komór KZFR. Utrzymywanie się takiego stanu na dłuższą metę spowoduje wytarcie się uszczelnienia na łopatkach ruchomej części wałka a w konsekwencji całkowite ich uszkodzenie.