Dalej to było tak:
Zdjąłem miskę (na dnie żadnych opiłków itd), potem zdemontowałem pompę oleju: uszczelki całe, zębatki całe, zaworki (czy jak to nazwać) całe, niepozacinane żadnych paprochów.
Zdjąłem głowicę: kanały olejowe nigdzie nie zapchane, uszczelka założona prawidlowo, żadnego zatoru...
A jak już miałem większość rozebraną i nie widziałem żadnej przyczyny, i juz miałem dość szukania (choć obstawiam pompę oleju, a raczej jej niezrozumiałe dla mnie mechanizmy- tam m.in są dwa tłoczki, dociskane sprężynami które pewnie się przestawiają w określonych warunkach)
... to wypie*doliłem w pi*du cały silnik !!!
Drugi kupiłem z anglika, o bardzo małym przebiegu , ale i tak rozebrałem, dokładnie wymyłem, wymieniłem pierścienie, szlif zaworów, nowe uszczelniacze, ustawiłem luzy zaworowe...
(komplet pierścieni i uszczelniaczy to raptem 320zł ze zniżkami w intercarsie) a jak silnik na wierzchu to wymiana szybka i przyjemna
przy okazji wymieniłem sprzęgło, bo się okazało, że już końcówka, więc i tak bym niebawem musiał grzebać przy aucie.
P.S. silnik wyjałem w częściach czyli najpierw głowica, a potem odsunałem blok od skrzyni i do góry- samodzielnie

Skrzynia została nieruszona. W taki sam sposób montowałem drugi. Blok z głowicą razem raczej by nie weszły do skrzyni, a jak już to ciężko by było ustawić.
Na chwilę też, w ramach testu założyłem ten przewiercony mostek. Ciśnienie oleju tutaj cały czas się utrzymuje i na gorącym wynosi 1,9bara (5W30) - to bardzo dobry wynik.
W moim aucie w końcu silnik pracuje prawidłowo- nic nie grzechocze
Jeszcze nie deptałem do oporu, ale czuć, że jest dynamiczny. tzn wcześniej był zamulony z wiadomych względów.
Swoją drogą to tą nową głowicę zeszlifowałem o 0.6mm aby zwiększyć stopień sprężania, mam na zamówienie dobrany kolektor wydechowy 4-2-1 bez katalizatora, cały wydech przelotowy.
Mam znajomego elektronika samochodowego który już 'rozpracował" ten sterownik i lada dzień przyspieszy mi zapłon (tankuję tylko 98) i pojadę zwierzyć moc do tego kolegi.
Poprzednią głowicę również miałem ściętą, nawet o 0,7mm, ale ze względu na broblem ze zmiennymi fazami i błedami w sterowniku nie mogłem przejść do przyspieszania zapłonu.
Jako ciekawostkę napiszę, że w moim innym aucie Honda Accord 2.4 (seryjnie 190KM,a obecnie ponad 400

- i wszystko sam

pochwalę się zdjęciami.... kiedy na początku wywaliłem sam katalizator to zyskałem 12KM, Dołożenie do tego kolektora 4-2-1 dało kolejne 14KM i ok 18Nm.....
... a potem doszła duża turbina która wstaje już przy 3,000obr/min
P.S. wszystko robiłem sam, w garażu
