Strona 42 z 45
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 28 wrz 2022, o 22:13
autor: antonio81
po stronie wydechu dioda zapala się jedynie na wyższych obrotach i stale świeci kiedy są wyższe obroty. Po puszczeniu gazu dioda gaśnie. Nie "pulsuje" tak jak strona ssąca jak to widac na filmie
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 29 wrz 2022, o 09:36
autor: tdon
antonio81 pisze: 28 wrz 2022, o 17:48
Wymiana sterownika nie rozwiązała mojego problemu...
Skąd wziąłeś sterownik na podmianę?
Skąd wziąłeś soft do tego sterownika?
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 29 wrz 2022, o 09:59
autor: barus
wszim pisze: 27 wrz 2022, o 13:03
A może jednak sterownik tak steruje. Grzechotanie na pewno nie jest powodem takiego wysterowania zaworu, po prostu pojawia się w momencie otwierania zaworu, czyli w momencie napełniania olejem. Jak dla mnie problem jest mechaniczny np przytkana magistrala i nie leci olej (lub za mało), nie napełnia prawidłowo KZFR, stąd grzechot. Pomysł z kondensatorem wg mnie bez sensu.
Też brałem to pod uwagę, ale @antonio81 zamienił na próbę wtyczki elektrozaworów, wtyczkę z ssącego wpiął na wydech i wydech zaczął grzechotać, a przecież przed ich wymianą wydech pracował prawidłowo.
Być może sterownik ECM z jakichś powodów nie widzi pozycji wałka rozrządu na ssaniu i ciągle jej poszukuje wykonując gwałtowne ruchy elektrozaworem

A to mogłoby być spowodowane np. usterką wałka rozrządu, czujnika położenia wałka, przerwa lub duża oporność przejścia na przewodach między czujnikiem położenia wałka a ECM.
Zastanawiam się czy parametry elektryczne obydwu czujników położenia, ssącego i wydechowego są takie same, ale chyba takie same, różnią się tylko osadzeniem wtyczki, pozioma i pionowa.
Na próbę można by było zamienić wtyczki czujników położenia wałków i zobaczyć czy wydech zacznie grzechotać, a na ssaniu nie?. To może by potwierdziło lub zaprzeczyło moją teorię usterki w obwodzie położenia wałka rozrządu.
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 29 wrz 2022, o 16:15
autor: antonio81
Czujniki zamieniałem stronami, do tego potem wymieniłem całą głowicę wraz z elektozaworami, mostkiem, walkami, czujnikami i nie rozwiązało to problemu. Połączenia elektryczne całe. Czujniki położenia wałków wysyłają prawidłowe sygnały - sprawdzane na oscyloskopie.
A może trzeba jakąś adaptację zrobić?
Zauważyłem też, że są dwa rodzaje wałków tj dwa "systemy wysyłania impulsów" (tak to nazwijmy) Ja miałem jeden półksiężyc, na zdjęciu po lewej stronie- ale może wcześniej ktoś podmienił głowicę/wałki i założył niewłaściwe?
Choć wtedy sterownik raczej wcale by nie rozpoznawał impulsów- tak sądzę.
Kurcze- wszystko już wymieniałem- dosłownie wszystko co można i dalej nic.
Jak odłączę całkiem elektrozawór to chociaż nie grzechocze no ale cały czas czuc brak dynamiki silnika
Dodam, że ten samochód kupiłem dośc niedawno- sprzedawca od razu mówił, że do wymiany koła zmiennych faz- na początku ciężko było usłyszeć grzechotanie- bo był nieszczelny wydech który zagłuszał. Więc nie wiem co było robione przy tym silniku.
... a wydech wyglądał na celowo rozszczelniony- aby zagłuszyć "grzechotanie" Tak teraz uważam

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 30 wrz 2022, o 09:07
autor: barus
Mi chodziło o zamianę wtyczek do czujników położenia wałków, a nie samych czujników, o ile wtyczki pasują. Bo z tego, co piszesz to cały czas jest problem z kołem ssącym? Jeśli po zamianie wtyczek koło KZFR na ssącym pracowałoby cicho, a zaczęło terkotać na wydechowym to by oznaczało usterkę elektroniczną w torze sterowania wałka na ssaniu, lub wałek wysyła inny ciąg impulsów niż powinien.
Pierwsze słyszę, że są dwa rodzaje wałków rozrządu, na forum nikt o tym fakcie nie wspominał
Jak kupiłeś samochód to był w nim wałek z półksiężycem, a teraz masz ten drugi, bo nie do końca rozumiem?
Każdy z nich kręcąc się wysyła inny ciąg impulsów i tu może jest problem.
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 30 wrz 2022, o 10:39
autor: bubu1769
Podaj numer VIN to postaram się ustalić jaki dokładnie wałek powinien być.
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 30 wrz 2022, o 10:47
autor: wszim
antonio81 pisze: 29 wrz 2022, o 16:15
Czujniki zamieniałem stronami, do tego potem wymieniłem całą głowicę wraz z elektozaworami, mostkiem, walkami, czujnikami i nie rozwiązało to problemu.
Rozumiem, że kupiłeś głowicę od silnika 2H0 a nie oplowskiego Z18XER który masz błędnie w opisie. Co prawda koreański silnik 2H0 dziedziczy z A18XER ale to nie jest dokładnie ten sam silnik. Tym bardziej Z18XER.
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 30 wrz 2022, o 16:29
autor: antonio81
Chyba znalazłem przyczynę problemu- CHYBA.Teraz zauważyłem, że druga sonda wkręcona jest w tzw "emulator" - czyli nie ma katalizatora.
Jak całkiem odepnę tą drugą sondę to już ta dioda przestaje ciąglę migać - elektozawór nie jest już wtedy włączany i wyłaczany co chwilę
No i jeszcze jak sie teraz okazuje to załozona jest głowica z silnika OPLA Z18XER 55353286

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 30 wrz 2022, o 22:19
autor: wszim
Czyli plus na minus siatka na masę.

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 30 wrz 2022, o 22:31
autor: bubu1769
No to walki też pewnie Oplowskie są założone bo z tego co patrzałem to w Chevrolecie krzywki powinny być dzielone.
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 30 wrz 2022, o 22:51
autor: etac
A tu walki w chevi są inne niż w Oplu. Nie pasują. Tak samo kzfr jest inne w chevi niż w Oplu. Kiedyś już o tym pisał C77
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 1 paź 2022, o 09:13
autor: barus
Niesamowita historia z tym silnikiem

Co za geniusz remontował ten silnik
Ale skutek emulacji sondy jest też dziwny

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 1 paź 2022, o 16:22
autor: wszim
No wiesz. Nie te wałki, nie ta głowica, nie te KZFR, emulator to tylko wisienka na torcie popełnionych błędów. Tak przy okazji dla kolegi antonio81, w tych silnikach nie można stosować "emulatora" sondy2, bo algorytmy ECM do składu mieszanki biorą pod uwagę także sygnał sondy2 (ekologia i normy euro).
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 7 paź 2022, o 13:52
autor: antonio81
Jestem ponownie z ciekawymi informacjami.
Zostawiam to dla potomnych- może ktos będzie miał podobny problem i się przyda:
Jak sie okazuje w moim aucie właśnie ma być taka głowica i takie wałki (sprawdzone po VIN)- bo ten samochód to pochodzi- juz nawet nie wiem skąd ale nie istotne.
Opiszę raz jeszcze problem i ciekawe spostrzeżenie:
Od dawna walczę z klekoczącym silnikiem i błędami ustawienia wałka rozrządu.
Po wykasowaniu błędów sterownik próbuje ustawić wałki, po kilku minutach "poddaje się" i wywala błędy złego ustawienia wałków...
Dwa razy wymieniałem KZFR na nowe INA (China. Juz miałem poszukać innych, bo może to podróbki jakieś , ale w stacjonarnych hurtowniach też są tylko INA CHINA), nowe elektrozawory INA, olej trzy razy wymieniany na różne + płukanki.
Wymieniłem też głowicę która pochodziła ze sprawnego silnika, luzy zaworowe w normie.
Wszystkie kanały olejowe na mostku, wałkach drożne, żadnych opiłków.
Sitka też nie byłu pozapychane, potem je wyjałem zresztą
Rozrząd wzorowo ustawiony.
Podmieniłem też cały sterownik
Nic nie pomogło
Ciśnienie oleju 1,7bara na wolnych przy rozgrzanym silniku, ok 5 barów na obrotach.
Przypomniało mi się , że wcześniej jak miałem zdjete wałki i jak zawory były pozamykane to wrzuciłem pierwszy bieg, zacząłem obracać kołem (drugie zablokowane) aby zobaczyc czy dociera olej do głowicy.
W otworach wałków olej bardzo szybko się pojawił, ale w otworze zasilającym KZFR duuuuuużo później.
Jednak pojawił się więc przestałem mysleć o tym
P.S. ktoś tu kilkanaście postów wcześniej opisał którędy płynie olej, ale podał nieprawdę.
Olej na mostek idzie środkowym otworem (ktoś opisał to jako spływ) a to co opisał jako zasilanie oleju to po prostu zewnętrzne otwory na śruby mocujące zewnętrzne części mostka - tak przynajmniej jest w mojej głowicy Z18XER
Teraz postanowiłem zmierzyć ciśnienie panujace na mostku który rozdziela olej na elektrozawory itd.
Wykręciłem jeden elektrozawór i wsunałem do końca silikonowy wężyk o odpowiedniej średnicy, tak aby ciasno wchodził i doszedł do samego końca tj do kanału zasilającego olej, Potem wsunąłem na ścisk trzpień miernika ciśnienia, co dodatkowo uszczelniło połączenie- odpaliłem silnik i....
Ciśnienie na mostku to ok 0,2 bary a na obrotach niewiele więcej- 0,3
U mnie po prostu koła nie dostają ciśnienia oleju.
Sterownik nie może ustawic kół bo nie ma czym
Nawet jak wyjąłem wezyk, zostawiłem otwór po elektrozaworze i odpaliłem na chwilę silnik to olej ledwo wypływał.
teraz tylko musze znaleźć przyczynę.
Wynika z tego, że tam są dwa kanały olejowe. Ten na silnik czyli na panewki itd jest ok bo ciśnienie prawidłowe- tylko czemu drugi nie ma?
Obstawiam zacięty zaworek drugiego kanału- o ile ten jest, żle dobraną uszczelkę głowicy.
Choć uszczelka i głowica to raczej nie przyczyna- na poprzedniej głowicy i na poprzedniej uszczelce też silnik grzechotał.
Najważniejsze, że znalazłem w końcu przyczynę tych usterek.
Autem nie będę jeździł, bo mam już trzecie nowe koła które pracowały z 15minut, a że brakuje im oleju to nie chcę ich popsuć.
Czy ktoś może podpowiedzieć gdzie szukać przyczyny tego, że na mostek idzie bardzo niskie ciśnienie?
Głowica, wałki drożne, bo na poprzedniej było to samo- no chyba że znowu coś sie dostało i znowu zapchalo ten kanał- ale prędzej coś na dole.
Sama pompa sprawna- bo na panewki tak jak opisałem idzie prawidłowe ciśnienie
Czy ktos może potwierdzić, że są tam dwa kanały olejowe i dwa zaworki albo coś podobnego?
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 7 paź 2022, o 14:48
autor: wszim
wszim pisze: 27 wrz 2022, o 13:03
... Jak dla mnie problem jest mechaniczny np przytkana magistrala i nie leci olej (lub za mało), nie napełnia prawidłowo KZFR, stąd grzechot.
Gdzieś na świecie były składane cruze z silnikiem Z18xer ? W Rosji?

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 7 paź 2022, o 15:45
autor: bubu1769
Możesz podać numer VIN?
Zaciekawiło mnie ta informacja o montowanych silnikach.
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 7 paź 2022, o 21:42
autor: antonio81
Już chyba wiem czemu nie ma ciśnienia oleju idącego do KZFR.
Tak jak przypuszczałem są dwie magistrale, główna idzie przez filtr i rozprowadza olej na paneweki itd i druga która prowadzi bezpośrednio na KZFR, bez filtra.
Przy tym moim silniku wcześniej duzo było grzebane i teraz mi się przypomina, że kiedy na początku szukałem przyczyny i jak zwaliłem miskę to na dnie było dużo skrawków silikonu (pewnie górnej pokrywy) na smoku też sporo, filtra niestety nie obejrzałem, bo wymieniałem olej z filtrem od razu po zakupie i nie spodziewałem się wtedy.
W każdym razie skoro tyle silikonu było w misce to na bank zapchał się kanał idący do KZFR.
Wg rysunku który załączam widać też, że jest drugi korek do sprawdzania ciśnienia- z tyłu bloku, pod przepustnicą.
Jutro go wykręce, zobacze co wypłynie, do tego od góry od poprzez wymontowany elektrozawór spręzonym powietrzem popsikam i zobaczę co wyleci- o ile będzie przelot.
Jak nie, to oznacza, że zator gdzieś poniżej, wtedy zamontuję elektrozawór, popsikam przez otwór korka i może przepcham silikon do miski.
Ewentualnie zdemontuję bok silnika i ręcznie przeczyszczę lub zobaczę czy np nie ma pęknięcia którym ucieka ciśnienie.
P. S. Tak- samochód pochodzi od "Ruskich"

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 8 paź 2022, o 15:23
autor: antonio81
Kolejne spostrzeżenia:
Ciśnienie oleju które dochodzi do mostka jest prawidłowe.
Wyjąłem elektrozawory. W Jeden otwór do samego końca wsunąłem zaślepiony silikonowy wąż, a w drugi otwór wąż z umieszczonym miernikiem ciśnienia. Na ciepłym silniku (nie gorącym bo juz dość ostygł) ciśnienie wyniosło 4 bary.
Kiedy natomiast zainstalowałem jeden elektrozawór to ciśnienie wynosiło 0,2 bara.
I czy podałem napięcie czy odłączyłem to ciśnienie nie zmieniało się i wynosiło 0,2
Potem spręzonym powietrzem dmuchałem w wężyk gdzie wcześniej był miernik ciśnienia i okazuje się, że ciśnienie ucieka poprzez trzeci kanał który na elektrozaworze jest jako środkowy i który nie prowadzi to KZFR tylko do spływu-na wałek a potem ścieka po głowicy,
Wygląda na to, że mostek mam "wyrobiony", choć to juz drugi i było tak samo.
Będę teraz szukał czemu jest ta nieszczelność
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 9 paź 2022, o 00:00
autor: antonio81
To jeszcze raz ja...
Brak ciśnienia na mostku o którym pisałem powyżej to ślepy zaułek
Pozostawiam ta informację dla innych:
Jeżeli na elektrozawór nie idzie napięcie to olej jednym kanałem leci do KZFR a drugim wypływa. Jeżeli podamy stałe napięcie to elektrozawór się przestawi i olej będzie płynał drugim kanałem, a wypływał tym pierwszym.
W obu przypadkach ciśnienie na mostku będzie bardzo niskie.
Elektrozawór sterowany jest impulsami PWM i w najprostszym przypadku ustawia sie mniej więcej po środku, olej podawany jest dwoma kanałami.
Wcześniej mierzyłem ciśnienie oleju na mostku ale drugi elektrozawór był odłączony i tylko przepuszczał niemal całeciśnienie jednym kanałem i wypuszczał drugim.
Potem zrobiłem drugi test:
Wykasowałem błędy i mierzyłem ciśnienie na przyłączonym elektrozaworze
Na zimnym silniku wynosiło ok 4,5 bara. Kiedy odłączyłem wtyczke to drastycznie spadało ciśnienie.
U mnie ogólnie na zimnym silniku nic nie klekocze.
W miarę jak się nagrzewa to zawor ssący coraz bardziej się otwiera, zamyka i tak w koło, a jak po 2-3 minutach wywala błąd wałka, to odłącza całkiem ten elektrozawór.
Wtedy przez ten otwarty zawór wycieka ciśnienie oleju i zaczyna mi stukac koło wydechowe- bo wtedy na to koło nie idzie ciśnienie oleju.
Ktoś na innym forum pisał, że miał identycznie a jego problem rozwiązało zalanie Doktorka.
A jeszcze takie chyba podstawowe pytanie:
Czy aby dobrac koła INA to wystarczą te numery?
- 427 1005 30/ 427 1005 10 - strona wydechowa
- 427 1004 30 / 427 1004 10 - strona ssąca
Czy trzeba też wg innych oznaczeń szukać.
Może źle dobrane koła wciąż zakładałem- albo te INA CHINA to podróbki - choć z tego co widzę na forach, na filmach to ludzie na tym jeżdżą
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 9 paź 2022, o 13:37
autor: barus
Przez chwilę nie zaglądałem tu, a tu ciekawe spostrzeżenia
Po pierwsze to nie problem kół KZFR INA CHINA, zwłaszcza, że to już trzecie z rzędu koła.
Takie same koła fabrycznie są zamontowane w moim Cruze, a mam obecnie przejechane 110 tys., chyba, że faktycznie te koła KZFR nie są przystosowane do twojego typu silnika.
Twoje spostrzeżenia wydają się trafne, według mnie ten kanał zasilający mostek jest nadal przy pchany i przy ograniczonym przepływie oleju ciśnienie jest wyższe, ale przy większym przepływie bardzo spada, a żeby przestawić koła KZFR musi w krótkim czasie przepłynąć go sporo. Sterownik wyłącza sterowanie, bo limit czasu na przestawienie kół został przekroczony.
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 9 paź 2022, o 14:40
autor: antonio81
Jutro sprawdzę po nr VIN czy mam dobrze koła dobrane. Kupiłem wg katalogu INA. I tej firmy tylko jeden rodzaj był.
Ale jak teraz szukałem po nr GM to tam już wystepuje kilka numerów jeżeli chodzi o ssące.
I nawet kształt "puszki" mają inny
Ja mam drugi mostek i mogę go "poświęcić" w celach badawczych. Otwór śruby mocującej pokrywę zworów mogę przewiercić do kanału olejowego mostka i nagwintować. Założyć taki mostek i poprzez otwór na śrubę pokrywy zaworów wkręcić miernik ciśnienia oleju.
Jest też korek tej magistrali który znajduje się z tyłu bloku, ale tuż pod alternatorem. Nie oglądałem jeszcze u siebie, ale bez demontażu alternatora raczej nie mozna sie tam dostać. A bez alternatora silnik nie może pracować gdzyż pompa wody nie jest napędzana. No chyba że na ten czas pomiarów napędzać ją np wkrętarką.
Dodano po 25 minutach 53 sekundach:
W każdym razie u mnie na wolnych obrotach na elektrozawór wydechowy napięcie wcale nie jest podawane. Pojawia się ono dopiero na wyższych obrotach.
Strona ssąca na wolnych "próbuje" byc ustawiana cały czas.
Tyle że u mnie kiedy na elektrozaworze wydechowym na wolnych obrotach nie ma napięcia to poprzez niego uchodzi ciśnienie oleju co powoduje to, sterownik nie może ustawić wałka ssącego - no bo brak wtedy ciśnienia.
wykonałem prosty test:
Wykręciłem elektrozawór ssący, wsunąłem do końca ścisle wchodzący silikonowy wężyk i dmuchałem powietrze.
Ono leciało poprzez elektrozawór wydechowy (bez zasilania), potem jednym kanałem przez wałek do koła zmiennych faz, przelatywalo przez koło i drugim kanałem wylatywało na mostek- trzeci otwór wyprowadzający olej.
Ten przepływ powietrza jest tak swobodny, że bez problemu ustami mogłem przedmuchiwać.
Jeżeli na elektrozawór podałem stałe napięcie + 12 to elektrozawór się przestawiał i obieg był w drugą stronę- ale tak samo swobodny.
Zatem żeby ciśnienie nie uchodziło z mostka podczas pracy to elektrozawór nie może być ciągle otwarty albo ciągle zamkniety, musi być mniej więcej po środku.
No chyba że coś jest nie tak z moimi kołami i nie powinny one az tak swobodnie przepuszczać oleju.
Dodam też że dolanie Doktorka do oleju niczego nie zmieniło- chciałem choc na chwilę zagęścić olej.
Miałem wczesniej 5w30 Motula. W ciągu miesiąca trzy razy wymieniałem olej, na różne rodzaje + płukanki.
Dodano po 1 godzinie 20 minutach 19 sekundach:
cyt "Twoje spostrzeżenia wydają się trafne, według mnie ten kanał zasilający mostek jest nadal przy pchany i przy ograniczonym przepływie oleju ciśnienie jest wyższe, ale przy większym przepływie bardzo spada, a żeby przestawić koła KZFR musi w krótkim czasie przepłynąć go sporo. Sterownik wyłącza sterowanie, bo limit czasu na przestawienie kół został przekroczony"
[/quote]
O tym nie pomyślałem- patrzyłem na ciśnienie oleju które panuje na mostku a przecież jeszcze musi byc odpowiedni przepływ.
Rozgrzeje silnik, wykręcę jeden elektrozawór, wsunę na ścisk wężyk a końcówkę do butelki albo przez odkręcony korek do głowicy i będę obserwował przepływ
W każdym razie to dla samego silnika jest bezpieczne, bo rozszczelnienie magistrali idącej do KZFR nie ma żadnego wpływu na ciśnienie oleju w magistrali głównej- to sprawdzałem już i w głównej przy gorącym mam cały czas ok 1,7bara
I to chyba może rzeczywiście byc problem z przepływem.
teraz mi się skojarzyło, że za pierwszym razem jak dolałem płukankę do oleju to juz po kilku sekundach grzechotanie było duzo mniejsze.
Nie miałem wkręconych mierników ciśnienia to nie wiem jaki to miało wpływ.
W każdym razie jeżeli to problem z przepływem to dolanie płukanki powinno na tą chwilę pomagać- rzadszy olej łatwiej krąży, lepszy przepływ.
Wlanie doktora nie podniosło ciśnienia oleju na mostku, a nawet chyba minimalnie obnizyło- co by potwierdzało tą tezę.
Znalazłem w okolicy taki silnik na sprzedaż i dogadałem się ze sprzedawcą, że pozwoli mi wykręcić ten korek.
Zobaczę czy tam zaworka nie ma itd, podmucham, zobaczę czy łatwo przechodzi powietrze - może zauważe coś ciekawego. Porównam ze swoim potem.
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 9 paź 2022, o 20:19
autor: barus
antonio81 pisze: 9 paź 2022, o 16:27
Jutro sprawdzę po nr VIN czy mam dobrze koła dobrane. Kupiłem wg katalogu INA. I tej firmy tylko jeden rodzaj był.
Ale jak teraz szukałem po nr GM to tam już wystepuje kilka numerów jeżeli chodzi o ssące.
I nawet kształt "puszki" mają inny
Ja mam drugi mostek i mogę go "poświęcić" w celach badawczych. Otwór śruby mocującej pokrywę zworów mogę przewiercić do kanału olejowego mostka i nagwintować. Założyć taki mostek i poprzez otwór na śrubę pokrywy zaworów wkręcić miernik ciśnienia oleju.
Jest też korek tej magistrali który znajduje się z tyłu bloku, ale tuż pod alternatorem. Nie oglądałem jeszcze u siebie, ale bez demontażu alternatora raczej nie mozna sie tam dostać. A bez alternatora silnik nie może pracować gdzyż pompa wody nie jest napędzana. No chyba że na ten czas pomiarów napędzać ją np wkrętarką.
Dodano po 25 minutach 53 sekundach:
W każdym razie u mnie na wolnych obrotach na elektrozawór wydechowy napięcie wcale nie jest podawane. Pojawia się ono dopiero na wyższych obrotach.
Strona ssąca na wolnych "próbuje" byc ustawiana cały czas.
Tyle że u mnie kiedy na elektrozaworze wydechowym na wolnych obrotach nie ma napięcia to poprzez niego uchodzi ciśnienie oleju co powoduje to, sterownik nie może ustawić wałka ssącego - no bo brak wtedy ciśnienia.
Według mnie nie jest dokładnie tak jak piszesz

.
Zakładamy, że wszystkie koła KZFR są nowe/sprawne. Kiedy na elektrozawór wydechowy nie jest podawane napięcie to położenie/wyprzedzenie kąta wałka rozrządu wynosi 0 st. i jest to jego skrajne położenie, w tym położeniu wałka olej nie płynie sobie tak swobodnie przez KZFR, jak piszesz, tylko bardzo mała ilość, tylko tyle, na ile są szczelne łopatki KZFR, a jak są nowe to bardzo mało oleju przepuszczają, a to nie ma znaczenia przy próbie wysterowania drugiego koła KZFR. I jeszcze jedno, przy krańcowych położeniach wałków rozrządu elektrozawory nie są sterowane przez ECM w taki sposób, aby utrzymywały środkowe położenie, tylko kieruje na łopatki KZFR pełne ciśnienie, tak, aby były dociskane do skrajnych pozytcji, poczatkowej lub max, po to, aby nie klepały, przy każdej innej pozycji łopatek wynikającej ze stałego obciążenia i stałych obrotów silnika elektrozawory są sterowane do pozycji środkowych.
Nadal uważam, że coś dławi przepływ oleju na drodze od pompy do elektrozaworów. Podałem wcześniej link do podobnego przypadku jak Twój.
Koleś długo walczył ze stukającymi KZFR po wymianie ich na nowe i w końcu okazało się, że przyczyną było zbyt niskie ciśnienie oleju w układzie smarowania, 2,5a przy wysokich obrotach i nagrzanym silniku., Nadmierny luz na panewkach, bo gość na chwilkę uruchomił silnik bez oleju.
Jest też pytanie, czy te KZFR są odpowiednie do Twojego silnika?
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 9 paź 2022, o 21:18
autor: antonio81
Dzięki za rzetelny opis.
Tak czytałem o tamtym przypadku, ale u mnie wszystkie panewki wałków, wału są jak nowe, zadnej ryski.
No i cisnienie oleju w głównej magistrali w normie (tak wyczytałem, że to norma) u mnie gdy silnik gorący to 1,7 na wolnych i powyżej 4 na wysokich obrotach.
Jutro najpierw dokładnie sprawdzę po VIN czy mam prawidłowe koła, jeżeli tak to będę testował dalej:
w bardzo łatwy sposób wepnę się z manometrem do mostka.
Rozgrzeję silnik i zobaczę jakie cisnienie tam będzie. Potem wleję z 1-1,5 litra oleju napędowego i zobaczę czy zmieni się ciśnienie. Jeżeli w tej magistrali wzrośnie ciśnienie to będzie oznaczało problem z przepływem.
Płukankę i tak muszę zrobić bo dopiero co zalałem Doktora aby sprawdzic czy pomoże, a nie chcę na tym jeździć.
Te 1,5 litra oleju napędowego to duzo, ale celowo chcę tak rozrzedzić olej, a silnik będzie pracował krótko.
co do tamtego "kolesia" z innego posta to nie chce mi się wierzyc, że od chwilowej pracy bez ciśnienia oleju aż tak pozacierał.
Film olejowy długo się utrzymuje.
Mój wujek kiedyś prowadził złomowisko, niekiedy trafiały auta na chodzie, które miały trafić do prasy.
Testowałem sobie ile wytrzymują silniki np bez oleju, zamiast oleju woda, jak była instalacja gazowa pierwszej generacji i poprzez to nie było odcięcia obrotów to wkecałem silnik na maxa az sie "ukręci" itd
W kazdym razie silnik bez oleju bardzo długo pracował, bardzo...
P.S. no u mnie kiedy elektrozawór otwarty to bardzo łatwo mogę przedmuchać powietrze przez koło zmiennych faz, ustami.
Może już mi się popsuły, ale te ostatnie załozyłem kilka dni temu i przejachałem z 50km
Mogę wstapić do hurtowni intercars, tam pracuje mój kolega i na chwilę mi wyda nowe koło- sprawdzę czy przez nowe tak samo łatwo mozna dmuchać (wsunę tą czarna tulejkę, i zakręce korek z uszczelką)
Wiem, że mam za małe ciśnienie na mostku, tylko muszę znaleźć przyczynę. Czy ono wycieka przez uszkodzone już koła, niedrożny kanał ( na uszczelce głowicy jest zwężenie na tym kanale i może tam zatrzymały się skrawki silikonu, którego bylo kiedyś duzo w misce) czy po prostu z pompy idzie za mały strumień, a może gdzieś w bloku jest peknięty kanał lub nieszczelne połączenie.
Mam też mozliwość aby pogrzebać przy wyjętym takim silniku. Jestem ciekaw czy za korkiem olejowym mieszczącym się za alternatorem jest jakiś zaworek, czy pusty kanał.
Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 9 paź 2022, o 22:46
autor: barus
Ten przykład z linku tylko po to przytoczyłem, żeby mieć świadomość, że jedną z przyczyn stukania kół KZFR może być zbyt niskie ciśnienie oleju w układzie smarowania. U Ciebie to ciśnienie smarowania jest prawidłowe, ale w kanale zasilającym układ hydraulicznego sterowania KZFR mógł ugrzęznąć kawałek silikonu, który dławi przepływ oleju.
Mało prawdopodobne, aby przy tak małym przebiegu łopatki KZFR straciły szczelność, i to przy kolejnej wymianie nowych kół.
Trudno ocenić, jakość uszczelnień łopatek KZFR za pomocą powietrza, bo olej to zupełnie inna gęstość.
A może olej częściowo omija FZFR z powodu innej konstrukcji otworów w wałkach i kołach KZFR

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu
: 10 paź 2022, o 15:34
autor: antonio81
Więc sprawa wygląda tak:
KZFR mam poprawnie dobrane.
Tak jak opisałem wpiałem się miernikiem ciśnienia oleju w mostek i już wszystko jasne:
Na zimnym silniku ciśnienie na mostku 2,5 bara, potem spada aż do zera kiedy silnik gorący, przepływ oleju niemal zerowy- widac to na filmiku .
Dla tych co nie czytali powyżej podkreslę, że KZFR ma własną magistralę olejową i ciśnienie oleju w mojej głównej magistrali jest ok.
Na zimnym silniku był duży przepływ, ale wraz ze wzrostem temperatury spadał. Dlatego wykluczam zator
Ściągam miskę oraz pompę...
FILMIK:
https://www.youtube.com/watch?v=ADqeXMdL07w