W poszukiwaniu rozwiązania odbyłem dzisiaj interesującą rozmowę z serwisantem z Elektro-Bip, która rzuciła trochę nowego światła na temat.
Pan potwierdził, że diagnostyka i naprawa sterownika kosztuje u nich 800 zł. Zastrzegł, że zdarzają się sporadycznie przypadki nieudanego serwisu, gdy nie widać usterki i nie da się zdiagnozować, ale dopiero wymiana sterownika rozwiązuje problem.
Stwierdził też, że niemal na pewno jest w stanie wykonać klon mojego sterownika, chociaż do Chevroleta nigdy tego nie robił. Ponoć jestem pierwszą osobą, która dzwoni w sprawie sterownika do chevi. Koszt takiej operacji Pan ocenił na 400 zł. Oczywiście przy takiej opcji nie może wziąć odpowiedzialności za sprawność sklonowanego sterownika. Dobrą stroną takiego rozwiązania jest fakt zgrania przez wykonawcę zawartości pamięci sterownika, co można później wykorzystać ponownie w sytuacjach awaryjnych.
Teraz sedno sprawy - po opisaniu moich objawów i dotychczasowych dokonań, Pan stwierdził na 90%, że powinienem szukać usterki gdzie indziej, a nie w sterowniku. Nie pasuje mu to na usterkę sterownika.....
Pozostaje mi do sprawdzenia jeden element, którego nie zdołałem namierzyć.
Pomóżcie proszę ustalić, gdzie znajduje się czujnik położenia pedału sprzęgła ???
Obmacałem w sobotę wszystkie dostępne zakamarki i go nie znalazłem, choć gadzina gdzieś jest, bo "cpyka" kiedy ruszam pedałem. Pan zaproponował oględziny przewodów w jego rejonie oraz odpięcie czujnika i pojeżdżenie bez niego. Być może służy tylko do tempomatu.
Oto dlaczego taki kierunek:
Przyznaję, tego obwodu nie sprawdziłem, bo nie wiem gdzie jest.
Pewne jednak, że przy każdym zapalaniu oraz podczas każdej jazdy używam pedału sprzęgła.
***
Chyba dzisiaj powsadzam telefon we wszystkie szpary, w które nie sięgnęło oko.
***
Wczoraj wieczorem sprawdzałem ELMem błędy. Nic nie znalazł.