Check engine, sonda lambda 2
: 7 gru 2019, o 21:21
Dobry wieczór.
Proszę o poradę.
Chevrolet Cruze 2010 r., benzyna (bez gazu).
W moim Cruzie zaświeciła się pomarańczowa kontrolka check engine. Podjechałem do znajomego mechanika, komputer wskazał uszkodzoną sondę lambda 2. Mechanik zamówił nową sondę (Delphi) i wymienił ją, a błąd skasował. Problem w tym, że po dwóch tygodniach jazdy kontrolka zaświeciła się ponownie, a komputer wskazuje znów sondę lambda 2. Mechanik zobowiązał się do wymiany sondy (tamtą będzie reklamował), ale nie chce sam zamówić kolejnej. Powiedział, że mam sam zamówić sondę (innej firmy), a on ją wymieni. Rozumiem, że nie chce brać odpowiedzialności za kolejną (ewentualną) wymianę i w sumie nie mam o to pretensji.
Obawiam się (może niepotrzebnie), że kolejna sonda po wymianie znów może po krótkim czasie ulec uszkodzeniu, a mechanik rozłoży ręce.
Jak myślicie, czy jest prawdopodobne, że sonda Delphi uszkodziła się po dwóch tygodniach użytkowania (mieliście podobne doświadczenia?) czy może problem leży gdzie indziej, a jeśli tak to jak go znaleźć i rozwiązać?
Dodam jeszcze, że samochód po zapaleniu kontrolki zachowuje się jak przed awarią (czyli normalnie), spala podobną ilość benzyny co zwykle.
Z góry dziękuję za pomoc.
Proszę o poradę.
Chevrolet Cruze 2010 r., benzyna (bez gazu).
W moim Cruzie zaświeciła się pomarańczowa kontrolka check engine. Podjechałem do znajomego mechanika, komputer wskazał uszkodzoną sondę lambda 2. Mechanik zamówił nową sondę (Delphi) i wymienił ją, a błąd skasował. Problem w tym, że po dwóch tygodniach jazdy kontrolka zaświeciła się ponownie, a komputer wskazuje znów sondę lambda 2. Mechanik zobowiązał się do wymiany sondy (tamtą będzie reklamował), ale nie chce sam zamówić kolejnej. Powiedział, że mam sam zamówić sondę (innej firmy), a on ją wymieni. Rozumiem, że nie chce brać odpowiedzialności za kolejną (ewentualną) wymianę i w sumie nie mam o to pretensji.
Obawiam się (może niepotrzebnie), że kolejna sonda po wymianie znów może po krótkim czasie ulec uszkodzeniu, a mechanik rozłoży ręce.
Jak myślicie, czy jest prawdopodobne, że sonda Delphi uszkodziła się po dwóch tygodniach użytkowania (mieliście podobne doświadczenia?) czy może problem leży gdzie indziej, a jeśli tak to jak go znaleźć i rozwiązać?
Dodam jeszcze, że samochód po zapaleniu kontrolki zachowuje się jak przed awarią (czyli normalnie), spala podobną ilość benzyny co zwykle.
Z góry dziękuję za pomoc.