izolacja termiczna elementów doprowadzenia ogrzewania
: 22 cze 2014, o 09:01
Nawiązując do wątku viewtopic.php?f=85&t=82 wiemy, że jedną z przypadłości cruzów i orlando jest nagrzewająca się dość intensywnie boczna osłona konsoli środkowej. W zimie nie stanowi to problemu ale w lecie jest upierdliwe bo dogrzewa stopy kierowcy i otoczenie. Powodem są aluminiowe rury doprowadzające płyn układu chłodzenia do nagrzewnicy, które są gołe, niczym nie zaizolowane i fantastycznie odprowadzają ciepło, w okresie upałów nikomu nie potrzebne, smażą prawą łydkę kierowcy
. Dla własnego komfortu warto więc poprawić fabrykę w tym zakresie i osłonić je czymś. Ameryki tu nie odkryję i wzoruję się na rozwiązaniach kolegów z cruza, ale ponieważ orlando to orlando a nie cruze dlatego wątek ten wpuściłem w dziale orlando a nie cruze
Osłona jest taka sama jak w cruze lub trochę inna kształtem (nie potrafię na oko ocenić) ale zasada jej wyciągnięcia jest identyczna - trzeba energicznie wypiąć z zatrzasków - wielorazowe nic nie powinno się złamać.
Widok taki,

widać nieosłonięte aluminiowe przewody z gorąca cieczą i aluminiowy bok nagrzewnicy, tysz goły. Uwaga dotknięcie grozi oparzeniem, więc jak auto dopiero co zgaszone to lepiej odczekać z pół godziny i wtedy zabrać się do roboty.
Zakupić trzeba piankową osłonę do izolacji termicznej rur, np w NOMI. Średnica 20mm wewnątrz i 30 zewnątrz.

Rozciąć wzdłuż, nałożyć na rury, pozapinać opaskami typu trytytka. Dodatkowo kupiłem piankową osłonę o większej średnicy (kupując nie wiedziałem jaka będzie pasować) i ją po rozcięciu rozprostowałem i osłoniłem wystającą część nagrzewnicy.

I po robocie. Nawet piwa nie zdążyłem wypić, bo myślenia przy tym specjalnie nie ma.
Osłona jest taka sama jak w cruze lub trochę inna kształtem (nie potrafię na oko ocenić) ale zasada jej wyciągnięcia jest identyczna - trzeba energicznie wypiąć z zatrzasków - wielorazowe nic nie powinno się złamać.
Widok taki,
widać nieosłonięte aluminiowe przewody z gorąca cieczą i aluminiowy bok nagrzewnicy, tysz goły. Uwaga dotknięcie grozi oparzeniem, więc jak auto dopiero co zgaszone to lepiej odczekać z pół godziny i wtedy zabrać się do roboty.
Zakupić trzeba piankową osłonę do izolacji termicznej rur, np w NOMI. Średnica 20mm wewnątrz i 30 zewnątrz.

Rozciąć wzdłuż, nałożyć na rury, pozapinać opaskami typu trytytka. Dodatkowo kupiłem piankową osłonę o większej średnicy (kupując nie wiedziałem jaka będzie pasować) i ją po rozcięciu rozprostowałem i osłoniłem wystającą część nagrzewnicy.

I po robocie. Nawet piwa nie zdążyłem wypić, bo myślenia przy tym specjalnie nie ma.