Problem z odpaleniem i zapaść przy ruszaniu
: 1 kwie 2019, o 14:49
Witam,
pojawił się w moim sparku następujący problem:
Ruszam z miejsca, wrzucam 2 bieg (1500-2000 obr.), następuje nagłe kilkukrotne silne zadławienie się silnika (na gazie), auto później jedzie niby normalnie, choć czasem zapala się kontrolka 'check engine'. Po wyłączeniu silnika i próbie ponownego rozruchu silnik kręci, ale nie odpala. Czasem po wystygnięciu odpala ale dławiąc się. Raz pomogło przeczyszczenie skrzynki elektrycznej i przez tydzień jeździł normalnie. Następnie objawy powróciły. Czyszczenie skrzynki było spowodowane tym, że napięcie na wtryskach było niższe niż powinno być.
Mam dwie koncepcje: jedna to rzeczywiście coś z elektryką, tylko co? a czy możliwe, żeby powodem takich sytuacji był luz napinacza na pasku rozrządu? Czasem mi piszczy po wjechaniu w kałużę.
Auto jest po wymianie świec, kabli WN oraz czujnika położenia wału, który przez rok miałem uszkodzony i nawet podczas przeglądu w ASO nie zauważyli tego.
Silnik 1.0 + LPG BRC.
pojawił się w moim sparku następujący problem:
Ruszam z miejsca, wrzucam 2 bieg (1500-2000 obr.), następuje nagłe kilkukrotne silne zadławienie się silnika (na gazie), auto później jedzie niby normalnie, choć czasem zapala się kontrolka 'check engine'. Po wyłączeniu silnika i próbie ponownego rozruchu silnik kręci, ale nie odpala. Czasem po wystygnięciu odpala ale dławiąc się. Raz pomogło przeczyszczenie skrzynki elektrycznej i przez tydzień jeździł normalnie. Następnie objawy powróciły. Czyszczenie skrzynki było spowodowane tym, że napięcie na wtryskach było niższe niż powinno być.
Mam dwie koncepcje: jedna to rzeczywiście coś z elektryką, tylko co? a czy możliwe, żeby powodem takich sytuacji był luz napinacza na pasku rozrządu? Czasem mi piszczy po wjechaniu w kałużę.
Auto jest po wymianie świec, kabli WN oraz czujnika położenia wału, który przez rok miałem uszkodzony i nawet podczas przeglądu w ASO nie zauważyli tego.
Silnik 1.0 + LPG BRC.