11 miesięcy mojej bezawaryjnej jazdy od zakupu Cruzika minęło, niestety nie wytrzymał całego roku
Borykam się z problemem świecącej kontrolki otwartych drzwi, skutecznie uniemożliwiającej zamknięcie auta... Lampka na desce zapaliła się sama z siebie, na przestrzeni kilku kilometrów, najpierw delikatnie mignęła kilkukrotnie po czym częściej i w końcu zapaliła się na stałe.
Problem znika po odłączeniu aku na ale tylko na krótką chwilę, również po całkowitym wystygnięciu auta/długim postoju, ale tak konkretnie, np po nocy , po czym kilka km jazdy i powraca, nie musi się nawet rozgrzewać. Parkowałem autko na dużej pochyłości w każdej pozycji licząc że woda gdzieś zwiera i odpuści:) bujałem budą, sprawdzałem wszystkie drzwi zamykając zamek w drzwiach z palca, obstukiwałem okolice zamka, tapicerkę gumowy łącznik elastyczny z przewodami w każdych drzwiach i nie zauważyłem żadnej reakcji/mignięcia zapalonej kontrolki.
Bagażnik zamyka się i otwiera prawidłowo, przy zamkniętym podświetlenie bagażnika prawidłowo nie działa.
Domykanie i majstrowanie przy masce ani klapce paliwa również nie pomogło.
Macie Państwo jakieś pomysły? Wiecie może czy da się zczytać które konkretnie drzwi powodują problem, ew. czy samemu organoleptycznie to da się sprawdzić?
Orientujecie się czy dałoby się "zmostkować" przewody w tym łączniku elastycznym przy drzwiach? Ew. czy jest tam wtyczka? Zależy i na samodzielnym diagnozowaniu przyczny bo telefon do serwisu zakończył się "pewnie zamek do wymiany, Panie 5 stówek"...
Jak kojarzycie ogarniętego elektryka w okolicach Żywca to proszę się nie krępować:)
Edit: Cruzik to sedan `12, benzyna 1.8, 104 tysie na liczniku i na bank nie bity.


