Centralny zamek Matiz
: 9 lis 2017, o 20:34
Witam wszystkich,
W ubiegłym tygodniu nabyłem wspaniałego zielonego groszka (Matiza) z 2007 roku.
Wczoraj pał centralny zamek a dziś akumulator... dobrze się zaczyna. Akumulator oczywiście wymieniony no ale jest problem z zamkami.
Wygląda to następująco, moja siostra podczas korzystania miała wrażenie, że zaczął wariować i w czsie jazdy zamykał i otwierał drzwi. Przeszedłem nad tym do porządku dziennego bo nie byłem przy tym. Niestety okazało się, że centralny nie działa. Nie ma tam pilota, jest tylko centralny na kluczyk. wejście na kluczyk jest w drzwiach kierowcy i pasażera z przodu.
Drzwi otwierają się kluczykiem ale tylko te gdzie go przekręcam reszta już niestety nie.
Zdjąłem tapicerkę drzwi kierowcy i rozpiąłem kostkę odczekałem chwilę spiąłem ją i uwaga raz zadziałał (podniósł wszystkie dinksy) jednak już za drugim razem dał do zrozumienia, że nic się nie naprawił bo zamknął je z wielka trudnością tak jakby chciał ale brakowało mu mocy, trzeci ruch czyli próba otwarcia skończyła się fiaskiem. słychać pykanie na przekaźnikach we wszystkich drzwiach ale no tak jakby postanowił zaprotestować i pakował się na Bieszczady.
Nie jestem mechanikiem ale naprawiałem nie raz stilo micrę a w citroenie sam montowałem centralny.
Nie sądziłem, że polegnę przy zamku w Matizie...
Proszę o pomoc i jakieś podpowiedzi
W ubiegłym tygodniu nabyłem wspaniałego zielonego groszka (Matiza) z 2007 roku.
Wczoraj pał centralny zamek a dziś akumulator... dobrze się zaczyna. Akumulator oczywiście wymieniony no ale jest problem z zamkami.
Wygląda to następująco, moja siostra podczas korzystania miała wrażenie, że zaczął wariować i w czsie jazdy zamykał i otwierał drzwi. Przeszedłem nad tym do porządku dziennego bo nie byłem przy tym. Niestety okazało się, że centralny nie działa. Nie ma tam pilota, jest tylko centralny na kluczyk. wejście na kluczyk jest w drzwiach kierowcy i pasażera z przodu.
Drzwi otwierają się kluczykiem ale tylko te gdzie go przekręcam reszta już niestety nie.
Zdjąłem tapicerkę drzwi kierowcy i rozpiąłem kostkę odczekałem chwilę spiąłem ją i uwaga raz zadziałał (podniósł wszystkie dinksy) jednak już za drugim razem dał do zrozumienia, że nic się nie naprawił bo zamknął je z wielka trudnością tak jakby chciał ale brakowało mu mocy, trzeci ruch czyli próba otwarcia skończyła się fiaskiem. słychać pykanie na przekaźnikach we wszystkich drzwiach ale no tak jakby postanowił zaprotestować i pakował się na Bieszczady.
Nie jestem mechanikiem ale naprawiałem nie raz stilo micrę a w citroenie sam montowałem centralny.
Nie sądziłem, że polegnę przy zamku w Matizie...
Proszę o pomoc i jakieś podpowiedzi