Strzał w trakcie jazdy i utrata mocy
: 30 wrz 2017, o 22:14
Witam,
dzisia jadąc drogą szybkiego ruchu wypalałem DPF'a więc wkręcałem samochód na wysokie obroty (w granicach 3000-3500rpm). Podczas wyprzedzania innego samochodu spod auta coś dosyć mocno strzeliło. kontynuowałem jazdą aż kontrolka DPF się zgasiła bo bałem się, że jeśli nie wypalę w tym momencie to będą problemy później. Kontrolka zgasła. Zatrzymałem się na poboczu i niby wszystko ok. Jednak kiedy powróciłem na drogę auto znacznie utraciło swoją moc. Zaczęła pojawiać się kontrolka car service, która gaśnie oraz co jakiś czas "code 84" z check engine, który świeci się nadal. Nie dojechałem do celu, wróciłem do domu jadąc ciągle z częścią mocy. Auto nie chciało powyżej 120km/h praktycznie oddawać żadnej mocy.
Auto w połowie lipca wróciło od mechanika po stłuczce gdzie był naprawiany przód ale może to nie mieć nic wspólnego z aktualną sytuacją gdyż naprawa sięgała chłodnicy, a ta działała bez zarzutu.
Podejrzewam rozwaloną turbosprężarkę chociaż widzę podobieństwa z sytuacją kolegi z wątku z wężem od intercoolera.
Wiadomo, samochód i tak trafi do serwisu jednak wolałbym przygotować się, żeby nie nacięli mnie na dodatkowe koszty. O ile to w ogóle możliwe
Mowa o Chevrolet Cruze 2011r. 2.0 VCDI 163km
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
dzisia jadąc drogą szybkiego ruchu wypalałem DPF'a więc wkręcałem samochód na wysokie obroty (w granicach 3000-3500rpm). Podczas wyprzedzania innego samochodu spod auta coś dosyć mocno strzeliło. kontynuowałem jazdą aż kontrolka DPF się zgasiła bo bałem się, że jeśli nie wypalę w tym momencie to będą problemy później. Kontrolka zgasła. Zatrzymałem się na poboczu i niby wszystko ok. Jednak kiedy powróciłem na drogę auto znacznie utraciło swoją moc. Zaczęła pojawiać się kontrolka car service, która gaśnie oraz co jakiś czas "code 84" z check engine, który świeci się nadal. Nie dojechałem do celu, wróciłem do domu jadąc ciągle z częścią mocy. Auto nie chciało powyżej 120km/h praktycznie oddawać żadnej mocy.
Auto w połowie lipca wróciło od mechanika po stłuczce gdzie był naprawiany przód ale może to nie mieć nic wspólnego z aktualną sytuacją gdyż naprawa sięgała chłodnicy, a ta działała bez zarzutu.
Podejrzewam rozwaloną turbosprężarkę chociaż widzę podobieństwa z sytuacją kolegi z wątku z wężem od intercoolera.
Wiadomo, samochód i tak trafi do serwisu jednak wolałbym przygotować się, żeby nie nacięli mnie na dodatkowe koszty. O ile to w ogóle możliwe
Mowa o Chevrolet Cruze 2011r. 2.0 VCDI 163km
Z góry dziękuję za odpowiedzi.