Cruze 1.8 LPG, spadek mocy, głośna praca
: 15 sie 2017, o 08:53
Witam.
Od pewnego czasu zauważyłem kilka niepokojących objawów w moim cruzie, lista zauważeń jak poniżej:
1. z czasem zaczął głośniej pracować - głośniej w sensie z układu wydechowego - nie jest zawsze tak samo, czasem lepiej czasem gorzej z tym hałasem. Raz przy 140km/h uszy więdną, a czasem można normalnie rozmawiać w samochodzie
2. zaczął tracić moc, i tu też czasem jedzie jak na ręcznym i jakoś cicho wtedy warkocze, a czasem (i coraz rzadziej niestety) frunie jak frunąć powinno nieduże autko z silnikiem 140KM
3. hamowanie silnikiem to często, nie mocne, ale wyraźnie zauważalne buczenie z wydechu
4. ostatnio szarpanie podczas przyspieszania, szczególnie na niższych biegach.
5. podczas uruchamiania silnika czasem odpala normalnie, a czasem się jakby zadławi, ale nigdy nie gaśnie i po chwili wraca na normalnie obroty
6. spalanie może wzrosło ale jeśli już to 0,5-1,0l na sto km
Samochód od nowości w fabrycznym gazie, teraz 115kkm
Objawy nie wystąpiły nagle, lecz powoli obserwuje coraz co gorszą kulturę pracy i tym samym komfort jazdy.
Pojechałem z tym do mechanika, faktycznie potwierdził objawy.
Zaczął od sprawdzenia sond lambda na komputerze.
Pierwsza przed katalizatorem OK, natomiast drugą za kata wyraził zaniepokojenie, bo mu się wskazania nie zmieniały. Powiedział, ze na początku co tam się zmieniało ale potem wskazanie stałe. I że trzeba to sprawdzić u kolegi co ma lepszy komputer i sondę testową, bo on nie potwierdza że druga sonda działa/nie działa.
Wszystko to robił na rozgrzanym silniku na biegu jałowym nawet nie zauważyłem dodawania gazu - i tu moja pierwsza wątpliwość czy tak trzeba i te wskazania 2-giej lambdy są złe?
Nie mam pod ręką pewnego mechanika, za to mam obawy że na złego mogę trafić i będzie klops.
Z góry dzięki za wszelkie sugestie co sprawdzać.
Piotr.
Od pewnego czasu zauważyłem kilka niepokojących objawów w moim cruzie, lista zauważeń jak poniżej:
1. z czasem zaczął głośniej pracować - głośniej w sensie z układu wydechowego - nie jest zawsze tak samo, czasem lepiej czasem gorzej z tym hałasem. Raz przy 140km/h uszy więdną, a czasem można normalnie rozmawiać w samochodzie
2. zaczął tracić moc, i tu też czasem jedzie jak na ręcznym i jakoś cicho wtedy warkocze, a czasem (i coraz rzadziej niestety) frunie jak frunąć powinno nieduże autko z silnikiem 140KM
3. hamowanie silnikiem to często, nie mocne, ale wyraźnie zauważalne buczenie z wydechu
4. ostatnio szarpanie podczas przyspieszania, szczególnie na niższych biegach.
5. podczas uruchamiania silnika czasem odpala normalnie, a czasem się jakby zadławi, ale nigdy nie gaśnie i po chwili wraca na normalnie obroty
6. spalanie może wzrosło ale jeśli już to 0,5-1,0l na sto km
Samochód od nowości w fabrycznym gazie, teraz 115kkm
Objawy nie wystąpiły nagle, lecz powoli obserwuje coraz co gorszą kulturę pracy i tym samym komfort jazdy.
Pojechałem z tym do mechanika, faktycznie potwierdził objawy.
Zaczął od sprawdzenia sond lambda na komputerze.
Pierwsza przed katalizatorem OK, natomiast drugą za kata wyraził zaniepokojenie, bo mu się wskazania nie zmieniały. Powiedział, ze na początku co tam się zmieniało ale potem wskazanie stałe. I że trzeba to sprawdzić u kolegi co ma lepszy komputer i sondę testową, bo on nie potwierdza że druga sonda działa/nie działa.
Wszystko to robił na rozgrzanym silniku na biegu jałowym nawet nie zauważyłem dodawania gazu - i tu moja pierwsza wątpliwość czy tak trzeba i te wskazania 2-giej lambdy są złe?
Nie mam pod ręką pewnego mechanika, za to mam obawy że na złego mogę trafić i będzie klops.
Z góry dzięki za wszelkie sugestie co sprawdzać.
Piotr.