Wyciek oleju
: 31 lip 2017, o 10:24
Witam, to mój pierwszy post więc... może być różnie
Cherolet Nubira 1.8 kombii (2007)
W zeszłym tygodniu przy zjeździe na postój na autostradzie zapaliła mi się kontrolka oleju i zgasł silnik. Na szczęście już na parkingu więc bez stwarzania zagrożenia. Ale od razu odpalił na nowo i podjechałem pod stację. Sprawdziłem stan oleju - faktycznie poniżej minimum. Rzut oka pod auto - sucho. No cóż zdarza się, dokupiłem olej, odczekałem pół godziny, odpaliłem - silnik chodzi, kontrolka się nie pali -zadowolony ruszam dalej.
Po dwóch dniach sytuacja się powtarza tzn zapala się kontrolka na niskich obrotach w czasie stania na światłach (ale nie gaśnie). Szybki zjazd na stacje i kontrola stanu oleju - faktycznie odrobinę poniżej minimum więc znowu dolewam (ręka mi się zatrzęsła i pociekło trochę bokiem - zdarza się). Przejechałem jeszcze 5km i postój ale teraz zauważyłem plamę pod samochodem i umazane całe prawe koło w oleju. Dodam że silnik pracuje cicho i równo.
Po paru godzinach byłem zmuszony znowu ruszyć samochodem i znowu na światłach zapala się kontrolka a po zatrzymaniu zauważyłem że cały wahacz i felga są w oleju...
Oczywiście już jestem umówiony do mechanika.
I teraz pytanie - uszczelka wału korbowego czy coś gorszego? Bo jeszcze nie widziałem żeby cała felga była w oleju
Miał ktoś coś podobnego?
Cherolet Nubira 1.8 kombii (2007)
W zeszłym tygodniu przy zjeździe na postój na autostradzie zapaliła mi się kontrolka oleju i zgasł silnik. Na szczęście już na parkingu więc bez stwarzania zagrożenia. Ale od razu odpalił na nowo i podjechałem pod stację. Sprawdziłem stan oleju - faktycznie poniżej minimum. Rzut oka pod auto - sucho. No cóż zdarza się, dokupiłem olej, odczekałem pół godziny, odpaliłem - silnik chodzi, kontrolka się nie pali -zadowolony ruszam dalej.
Po dwóch dniach sytuacja się powtarza tzn zapala się kontrolka na niskich obrotach w czasie stania na światłach (ale nie gaśnie). Szybki zjazd na stacje i kontrola stanu oleju - faktycznie odrobinę poniżej minimum więc znowu dolewam (ręka mi się zatrzęsła i pociekło trochę bokiem - zdarza się). Przejechałem jeszcze 5km i postój ale teraz zauważyłem plamę pod samochodem i umazane całe prawe koło w oleju. Dodam że silnik pracuje cicho i równo.
Po paru godzinach byłem zmuszony znowu ruszyć samochodem i znowu na światłach zapala się kontrolka a po zatrzymaniu zauważyłem że cały wahacz i felga są w oleju...
Oczywiście już jestem umówiony do mechanika.
I teraz pytanie - uszczelka wału korbowego czy coś gorszego? Bo jeszcze nie widziałem żeby cała felga była w oleju
Miał ktoś coś podobnego?