Cieknący zbiornik paliwa
: 30 lip 2017, o 14:04
To mój pierwszy post/wątek, witam i uszanowanie dla kolegów. Parę razy korzystałem z wiedzy na forum i chcę się zrewanżować opisem mojego rozwiązanego problemu.
Cieknąca benzyna obok tłumika to słaba sprawa a to właśnie zastałem zaglądając ostatnio pod spód auta. Wewnątrz nie było czuć zapachu ale plamy na zbiorniku wyraźne.
Nowy zbiornik to 900 pln i ma być dostępna 1 szt na początku sierpnia (czyli dla mnie w chwili poszukiwań za 2 tygodnie). Używki od 150 pln ale wszystkie z identycznymi śladami korozji jaka u mnie przeżarła zbiornik. Wygląda o tak, że na łączeniu blach się zaczyna proces, gnije wgłąb pod konserwacją, mija zgrzew i robi dziurki dla paliwa. Wtedy zaczyna się wyciek.
Naprawa miała starczyć na więcej niż parę miesięcy więc bez demontażu zbiornika się nie obyło. Po oczyszczeniu wżery były zalane mosiądzem, zamalowane i pokryte nową konserwacją. Auto jeździ, zbiornik nie cieknie.
Sprawdźcie sobie zbiornik, bo zabezpieczenie zajmie 2 godziny a naprawa wycieku 2 dni.
Cieknąca benzyna obok tłumika to słaba sprawa a to właśnie zastałem zaglądając ostatnio pod spód auta. Wewnątrz nie było czuć zapachu ale plamy na zbiorniku wyraźne.
Nowy zbiornik to 900 pln i ma być dostępna 1 szt na początku sierpnia (czyli dla mnie w chwili poszukiwań za 2 tygodnie). Używki od 150 pln ale wszystkie z identycznymi śladami korozji jaka u mnie przeżarła zbiornik. Wygląda o tak, że na łączeniu blach się zaczyna proces, gnije wgłąb pod konserwacją, mija zgrzew i robi dziurki dla paliwa. Wtedy zaczyna się wyciek.
Naprawa miała starczyć na więcej niż parę miesięcy więc bez demontażu zbiornika się nie obyło. Po oczyszczeniu wżery były zalane mosiądzem, zamalowane i pokryte nową konserwacją. Auto jeździ, zbiornik nie cieknie.
Sprawdźcie sobie zbiornik, bo zabezpieczenie zajmie 2 godziny a naprawa wycieku 2 dni.