Olej z silnika
: 8 cze 2017, o 00:56
Witam.
Jestem nowy i od razu przyznam ze nie jestem ogromnym znawca mechaniki, jednak mam pytanko ktore wiaze sie z moim planowanym zakupem Chevroleta. Na poczatek moze przedstawie swojego wybranca: Chevrolet Cruze, 2.0 diesel, 163km, rok produkcji 02/2013, przebieg 60.000km, skrzynia manualna, sedan, auto kupowane w znanym niemieckiem serwisie z dobrymi ocenami i opiniami, samochod dopiero co do nich trafil i jeszcze sami nie zdarzyli go sprawdIc, ale ja juz bylem dzisiaj obejrzec auto, przejechac sie, przeprowadzic wlasne ogledziny itd, auto zadbane, silnik chodzi rowno i cicho, nic nie stuka, nie puka, nie sciaga przy jezdzia na wprost i przy mocnym hamowaniu itd itd. Jest tylko jeden fakt ktory mnie moze nie tyle co martwi ile zwyczajnie niepokoi... mianowicie po podniesieniu maski po 20 kilometrowej przejazdzce i wyjeciu na wlaczonym silniku bagnetu do sprawdzania oleju (wybaczcie brak znajomosci fachowej nomenklatury, jak wspomnialem nie jestem znawca, dla mnie jest do bagnet i tyle
) z otworu na ten bagnet tryska olej, nie tryska go jakos mega duzo i nie znowu jakos mega mocno, bo na wysokosc okolo 5cm nad otwor, no ale tryska (oczywiscie po wyjeciu calego bagnetu, po wyjeciu tylko kawalka olej pryskal bardzo delikatnie, wiadomo o co chodzi) dodatkowo po wysunieciu bagnetu z dziurki zaczal ulatywac bardzo delikatny, ciezko okreslic czy bialy czy jasnoszary dymek... pewnie znowu nie popisze sie swoja wiedza w tym temacie, ale wydaje mi sie ze nie powinno nic pryskac ani pluc? Czy to normalne? Moze dymek byl zwyczajnie spowodowany rozgrzanym olejem, a takie w miare delikatne pryskanie olejem jest czyms normalnym? Prosze o szybka pomoc, zalezy mi na czasie 
Jestem nowy i od razu przyznam ze nie jestem ogromnym znawca mechaniki, jednak mam pytanko ktore wiaze sie z moim planowanym zakupem Chevroleta. Na poczatek moze przedstawie swojego wybranca: Chevrolet Cruze, 2.0 diesel, 163km, rok produkcji 02/2013, przebieg 60.000km, skrzynia manualna, sedan, auto kupowane w znanym niemieckiem serwisie z dobrymi ocenami i opiniami, samochod dopiero co do nich trafil i jeszcze sami nie zdarzyli go sprawdIc, ale ja juz bylem dzisiaj obejrzec auto, przejechac sie, przeprowadzic wlasne ogledziny itd, auto zadbane, silnik chodzi rowno i cicho, nic nie stuka, nie puka, nie sciaga przy jezdzia na wprost i przy mocnym hamowaniu itd itd. Jest tylko jeden fakt ktory mnie moze nie tyle co martwi ile zwyczajnie niepokoi... mianowicie po podniesieniu maski po 20 kilometrowej przejazdzce i wyjeciu na wlaczonym silniku bagnetu do sprawdzania oleju (wybaczcie brak znajomosci fachowej nomenklatury, jak wspomnialem nie jestem znawca, dla mnie jest do bagnet i tyle