Wolno spadające obroty na jałowym/ciężko ruszyć
: 6 cze 2017, o 15:47
Witam,
zakupiłem dla narzeczonej Chevroleta Sparka M300 2010r. Autko bardzo fajne, wyposażone w silnik 1.2
Jedyny minus, jaki ma i z którym nie mogę sobie poradzić, to fakt, że ciężko tym samochodem ruszyć płynnie, bez zastanawiania się, tzn. dla mnie ruszanie samochodem powinno być automatyczne, tu, aby to zrobić, trzeba się skupić, w przeciwnym wypadku, auto albo szarpnie, albo zgaśnie, albo wkręci się na 3tyś. obrotów i z zewnątrz wygląda to, jakby kursant uczył się ruszania.
Na jałowym po dodaniu, obroty chwilę się utrzymują na poziomie 2tyś. i dopiero po tym zaczynają (wolno) spadać.
Na biegach wyższych, niż jedynka, wszystko jest git. Zauważyłem też, że podczas zmieniania biegów na wyższe, w momencie wciskania sprzęgła, obroty także lekko wzrastają, ale to minimalnie (o jedną kreskę na tym wyświetlaczu elektronicznym).
Auto ma przepustnicę elektroniczną (czyli bez linku gazu), wyczyściłem ją, znalazłem także pęknięcia na przewodzie dolotowym, ale to też zostało usunięte i w zasadzie nic nie pomogło. Na kompie nie ma żadnych błędów.
Świece są nowe.
Jeżeli ktoś z Was miał podobne objawy i jest w stanie podsunąć jakiś pomysł, będę wdzięczny.
Pozdrawiam
zakupiłem dla narzeczonej Chevroleta Sparka M300 2010r. Autko bardzo fajne, wyposażone w silnik 1.2
Jedyny minus, jaki ma i z którym nie mogę sobie poradzić, to fakt, że ciężko tym samochodem ruszyć płynnie, bez zastanawiania się, tzn. dla mnie ruszanie samochodem powinno być automatyczne, tu, aby to zrobić, trzeba się skupić, w przeciwnym wypadku, auto albo szarpnie, albo zgaśnie, albo wkręci się na 3tyś. obrotów i z zewnątrz wygląda to, jakby kursant uczył się ruszania.
Na jałowym po dodaniu, obroty chwilę się utrzymują na poziomie 2tyś. i dopiero po tym zaczynają (wolno) spadać.
Na biegach wyższych, niż jedynka, wszystko jest git. Zauważyłem też, że podczas zmieniania biegów na wyższe, w momencie wciskania sprzęgła, obroty także lekko wzrastają, ale to minimalnie (o jedną kreskę na tym wyświetlaczu elektronicznym).
Auto ma przepustnicę elektroniczną (czyli bez linku gazu), wyczyściłem ją, znalazłem także pęknięcia na przewodzie dolotowym, ale to też zostało usunięte i w zasadzie nic nie pomogło. Na kompie nie ma żadnych błędów.
Świece są nowe.
Jeżeli ktoś z Was miał podobne objawy i jest w stanie podsunąć jakiś pomysł, będę wdzięczny.
Pozdrawiam