Strona 1 z 1
Przepustnica Lacetti 1.8 F18D3
: 3 kwie 2017, o 14:50
autor: Danzel86
Witam serdecznie,
Od pewnego czasu szukam silniczka krokowego do Lacetii 1.8, ale większość, jaka jest wystawiona na allegro pasuje do T18SED.
Ja potrzebuję do F18D3.
I teraz pytanie. Czy mogę wymienić po prostu przepustnicę na taką z T18SED? Będzie to pasować? Czy muszę dalej szukać silniczka krokowego?
Na tej aukcji
http://allegro.pl/chevrolet-lacetti-1-8 ... 79593.html sprzedający pisze, że to 121 KM, ale T18SED. Niby podobny do mojego silniczka, ale pewności nie mam.
Może ktoś ma jakąś używkę i poratuje?

Chyba, że trzeba będzie z Chin zamawiać

Re: Przepustnica Lacetti 1.8 F18D3
: 3 kwie 2017, o 20:03
autor: wieczor
wpisz w wyszukiwarkę 93744875 , ten na pewno będzie pasował bo sam mam taki. Mogą być drogie w oryginale, ale na aliexpres są po 15usd. Co do przepustnicy, to nie będzie pasować. Aha i jeszcze jedno, uszkodzony krokowiec i map sensor często maja bardzo podobne objawy, więc nie zdziw się jak wymiana krokowca nic nie da:P tu masz nr do map sensora: 96417830 lub 25184082 na wszelki wypadek:)
Re: Przepustnica Lacetti 1.8 F18D3
: 4 kwie 2017, o 10:08
autor: Danzel86
Dzięki za odpowiedź kolego
Ten nr 937.. już mam wcześniej zapisany, ale w Polsce taki krokowiec niedostępny praktycznie. Co do objawów, to moje polegały na tym, że auto samo dodawało sobie gazu. Noga zdjęta z pedała, a auto jedzie jak szalone, i co ciekawe, przyśpieszało lepiej z tą wadą, niż bez niej
Na 100% to silniczek krokowy, bo widać, że jest uszkodzony. Na początek zamówię chyba z aliexpress tego krokowca, potem będę myślał o map sensorze.
Re: Przepustnica Lacetti 1.8 F18D3
: 25 sie 2021, o 13:21
autor: papieju
Odgrzeję kotleta, czy w t18sed po wymianie silniczka krokowego trzeba robić adaptację czy sam sobie ogarnie? Jak trzeba to jak poza chevrolet exploler można to ogarnąć?
Re: Przepustnica Lacetti 1.8 F18D3
: 25 sie 2021, o 17:59
autor: papieju
Dobra, sam sobie odpowiem dla potomnych - nawet jeśli jest to i tak się auto przyuczy samo. Założyłem nowy, uruchomiłem - na początku strzał na 2500 ale możliwe że przez resztki czyścika bo przy okazji umyłem przepustnicę i otwór po silniczku, sam silniczek też czarny i upaprany mazutem jakimś - to chyba przyczyna, przycinał się. Jazda OK, nagle na trasie V bieg, 3tys rpm, puszczam nogę z gazu a auto zamiast zwalniać przyśpiesza - dojechałem do ronda podbiło do 4500, po chwili odpuściło. Od tamtej pory około 20km spokój, tyle mogłem pojeździć, auto stało też na włączonym silniku jak montowałem fotelik - pięknie trzyma poniżej tysiąca. Tak więc na tą chwilę wygląda że jest OK, pośmigam to się okaże