[Aveo T250] Wymiana tylnego amortyzatora
: 22 maja 2016, o 08:49
Wczoraj przyszła pora na wymianę tylnych amorków. Pozornie sprawa prosta - 1 śruba i 3 nakrętki ale nie obyło się bez problemów. Zrobiłem parę fotek - może się komuś przyda. Całość trwała ok 2,5h z kursem do pobliskiego warsztatu ale o tym za chwilę. Zaczynamy:
1. Podnosimy samochód, ściągamy koło i próbujemy odkręcić mocowanie dolne amortyzatora.
W moim przypadku okazało się to niemożliwe w warunkach "podblokowych"
, więc konieczne było złożenie samochodu do kupy i udanie się do pobliskiego gumiarza celem odpuszczenia śrub za pomocą klucza pneumatycznego - koszty wymiany wzrosły o 15 zł za odpuszczenie śrub.
2. Wracamy pod blok, ponownie podnosimy samochód
i już bez stresu odkręcamy mocowanie amortyzatora. Warto podeprzeć czymś bęben i opuścić trochę auto, bo przy całkowitym rozsunięciu amortyzatora jeszcze trochę pręży.
3. Odkręcamy górne mocowanie amortyzatora
i wyciągamy amortyzator wraz z górnym mocowaniem
4. Następnie demontujemy mocowanie - u mnie stan jednego był słaby, powierzchnia skorodowana
, odkręcenie nakrętki z tłoczyska okazało się niemożliwe, konieczne było ścięcie tłoczyska kątówką (nie miałem nowego mocowania, zmuszony byłem do podrychtowania tego co jest i zastosowania ponownie). Druga strona ładna, czysta i odkręcenie bez problemów...
tutaj foto nowego mocowania - przy większych przebiegach albo stwierdzeniu złego stanu mocowania (tak jak w moim przypadku) warto zastosować nowy element jak na foto:

5. Zakładamy "bałwanka",osłonę amortyzatora, montujemy górne mocowanie na tłoczysko nowego amortyzatora i wykonujemy montaż w kolejności analogicznej i cieszymy się z jazdy na nowych amorkach (w moim przypadku KYB gazowe).
1. Podnosimy samochód, ściągamy koło i próbujemy odkręcić mocowanie dolne amortyzatora.
W moim przypadku okazało się to niemożliwe w warunkach "podblokowych"
2. Wracamy pod blok, ponownie podnosimy samochód

5. Zakładamy "bałwanka",osłonę amortyzatora, montujemy górne mocowanie na tłoczysko nowego amortyzatora i wykonujemy montaż w kolejności analogicznej i cieszymy się z jazdy na nowych amorkach (w moim przypadku KYB gazowe).