michal_78 pisze:rok temu na wiosnę przestała działać klimatyzacja , po załączeniu AC syczało w okolicy schowka (mało czynnika), nabiłem u znajomego (podobno 500g + olej + kontrast) , minął rok przyszły ciepłe dni , włączam AC i znowu syczy ,prawie nie chłodzi a wiatrak pracuje cały czas. Podjechałem do warsztatu co robi klimatyzacje sprawdzali szczelność - szczelny układ a czynnika zostało 20g . proponują mi nabicie z uszczelniaczem ? Co ile nabijacie klimatyzacje bo chyba nie co roku ?
To, że zostało 20g czynnika to znaczy, że jest wyciek, a syczenie w okolicach schowka wskazuje że wyciek jest pod dechą, albo coś na parowniku który jest w okolicach schowka, albo wersja bardziej optymistyczna coś na zaworze rozprężnym od strony kabiny - bo kawałek tego zaworu widać od strony silnika.
Jeśli jest tak jak mówię, to kontrastem i lampą tego nie znajdzie bo musiał by rozebrać cały wymiennik powietrza który jest pod dechą, a tam raczej nikt nie zaglądał.
Jeśli wyciek jest nie wielki, to rzeczywiście zrobi próżnię, tylko pytanie na jak długo.
Wydaje mi się, że powinieneś zostawić auto na dłużej u dobrego fachowca a nie zwykłego nabijacza, aby nie narażać Ciebie na duże koszty niech wpuści do układu azot pod ciśnieniem 20bar i niech zostawi , jak na drugi dzień nadal będzie 20 to ok, ale raczej nie będzie, a jak będzie syczało pod dechą, to szedł bym tropem syczenia.
U mnie też syczało pod dechą, niestety bez rwania dechy się nie obeszło, u mnie puścił zgrzew na parowniku, była kilku milimetrowa dziura i o dziwo aparatura robiła próżnie, ale jak się wpuściło czynnik to wszystko wysyczało właśnie w okolicach schowka.
Pół biedy jak będziesz miał wyciek na zaworze rozprężnym, bo zawór można wyjąć od strony silnika, wymienić oringi i po temacie, a jak jednak na parowniku - to masz poważny problem, i ciężko znaleźć dobrego fachowca który się tego podejmie, a jeszcze trudniej znaleźć takiego, który nie spartoli roboty. U mnie o dziwo po tej robocie wszystko działa, nie ma strat w plastikach i nawet po roku od kiedy to robiłem nie trzeszczą plastiki, więc chyba dobrze mi zrobił.
I jak na razie klima działa i bardzo szybko leci zimne powietrze, więc zakładam, że gazu dużo nie uciekło.