Specyficzny zapach z nawiewów
: 1 paź 2024, o 18:49
Cześć,
Jestem posiadaczem od roku Cruze'a 1.4 turbo zagazowany. W ciągu roku moje BMW (będzie miał wydatki) mocno naciągnęło mój portfel.. zaraz po zakupie samochodu zrobiłem rozrząd, wymianę olejów, płynu etc. Prosty serwis ... niecały miesiąc później poszła uszczelka pod głowicą... trudno... przed wyjazdem z różową na wakacje prosty serwis, wymiana oleju etc. Trasa prawie 2,5 tyś. km bez problemowo, ale zaczęło się we wrześniu... poczułem, że coś mi dziwnie śmierdzi w aucie.. no i po otwarciu maski mojego wozu dymiło, z mocną spalenizną... Mechanik stwierdził, że to chłodnica oleju... przy okazji wyszło, że turbo jest "pęknięte"... wymienione miało śmigać, po 3 dniach wróciłem bo znów zadymiło, a gdzieś wyczuwałem zapach już wcześniej, ale jak mechanik powiedział "dogrzewają się nowe elementy"... mechanik stwierdził, że uszczelka z nowej chłodnicy puściła, wymienił ... teraz już jeżdżę ciut dłużej, ale wciąż utrzymuje się gdzieś taki specyficzny zapach. Wycieków nie widzę naocznie, nawet byłem u mechanika i patrzyliśmy od dołu nic nie widać... stan oleju git, jedynie zastanawia mnie płyn chłodzący, raz go więcej, raz go mniej (sory, jestem laikiem, słyszałem, że przy instalacjach gazowych to normalne?) i w środku mam taki drobinki czarne, jakby kurz czy pyłek?
Ale bardziej ten zapach z nawiewów mnie zastanawia, bo jest specyficzny i nieprzyjemny. Po otwarciu maski to ciągnie jakby z okolic filtr powietrza, a pasek rozrządu.
Już siedzę i czytam wszystko co to może być od dwóch tygodni... może ktoś z Was będzie miał pomysł na to?
Na razie zamówiłem nowy filtr powietrza i kabinowy, wymienię i zobaczę czy coś to zmieni...
Jestem posiadaczem od roku Cruze'a 1.4 turbo zagazowany. W ciągu roku moje BMW (będzie miał wydatki) mocno naciągnęło mój portfel.. zaraz po zakupie samochodu zrobiłem rozrząd, wymianę olejów, płynu etc. Prosty serwis ... niecały miesiąc później poszła uszczelka pod głowicą... trudno... przed wyjazdem z różową na wakacje prosty serwis, wymiana oleju etc. Trasa prawie 2,5 tyś. km bez problemowo, ale zaczęło się we wrześniu... poczułem, że coś mi dziwnie śmierdzi w aucie.. no i po otwarciu maski mojego wozu dymiło, z mocną spalenizną... Mechanik stwierdził, że to chłodnica oleju... przy okazji wyszło, że turbo jest "pęknięte"... wymienione miało śmigać, po 3 dniach wróciłem bo znów zadymiło, a gdzieś wyczuwałem zapach już wcześniej, ale jak mechanik powiedział "dogrzewają się nowe elementy"... mechanik stwierdził, że uszczelka z nowej chłodnicy puściła, wymienił ... teraz już jeżdżę ciut dłużej, ale wciąż utrzymuje się gdzieś taki specyficzny zapach. Wycieków nie widzę naocznie, nawet byłem u mechanika i patrzyliśmy od dołu nic nie widać... stan oleju git, jedynie zastanawia mnie płyn chłodzący, raz go więcej, raz go mniej (sory, jestem laikiem, słyszałem, że przy instalacjach gazowych to normalne?) i w środku mam taki drobinki czarne, jakby kurz czy pyłek?
Ale bardziej ten zapach z nawiewów mnie zastanawia, bo jest specyficzny i nieprzyjemny. Po otwarciu maski to ciągnie jakby z okolic filtr powietrza, a pasek rozrządu.
Już siedzę i czytam wszystko co to może być od dwóch tygodni... może ktoś z Was będzie miał pomysł na to?
Na razie zamówiłem nowy filtr powietrza i kabinowy, wymienię i zobaczę czy coś to zmieni...