Chevrolet Nubira 1.8 16v 121 KM B+G wysokie obroty po wystrzale
: 11 wrz 2024, o 18:56
Ludzika - prześledziłem forum i dużo jest o obrotach w tym modelu ale mojej sytuacji jeszcze chyba nikt nie opisywał
Chevrolet Nubira... jak w tytule. Odpaliłem Auto - było ciepłe - usłyszałem "strzał/wybuch" pod maską i pojawił się dym.
Wszystko ucichło i rozwiało się ale zostały wysokie wolne na poziomie 3 do 6 tyś. Przy dodawaniu gazu obroty na chwile zostawały na 5/6 i czasem spadały a czasem nie.
Okazało się, że Rezonator powietrza był klejony i rozerwało go. Znalazłem cudem sprawny i zamontowałem ale to nic nie dało oprócz tego, że obroty są na poziomie 2,5/3 tyś i przy wciśnięciu gazu reagują ale spadają na wolnych na 2,5 i tak zostaje.
Krokowca wyjąłem - był czysty ale przeczyściłem - przepustnicę z wierzchu przeczyściłem ale jest czyściuteńka i pracuje bez zarzutu.
Jedno co zauważyłem to przy gaszeniu jak już gaśnie słychać jakieś tarcie jakby koło pasowe od paska klinowego albo jak by coś tarłu/"pufało z tym, że jak chodzi to nie słychać charakterystycznego zasysania jak w sytuacji gdy łapie lewe powietrze.
HELP!
Chevrolet Nubira... jak w tytule. Odpaliłem Auto - było ciepłe - usłyszałem "strzał/wybuch" pod maską i pojawił się dym.
Wszystko ucichło i rozwiało się ale zostały wysokie wolne na poziomie 3 do 6 tyś. Przy dodawaniu gazu obroty na chwile zostawały na 5/6 i czasem spadały a czasem nie.
Okazało się, że Rezonator powietrza był klejony i rozerwało go. Znalazłem cudem sprawny i zamontowałem ale to nic nie dało oprócz tego, że obroty są na poziomie 2,5/3 tyś i przy wciśnięciu gazu reagują ale spadają na wolnych na 2,5 i tak zostaje.
Krokowca wyjąłem - był czysty ale przeczyściłem - przepustnicę z wierzchu przeczyściłem ale jest czyściuteńka i pracuje bez zarzutu.
Jedno co zauważyłem to przy gaszeniu jak już gaśnie słychać jakieś tarcie jakby koło pasowe od paska klinowego albo jak by coś tarłu/"pufało z tym, że jak chodzi to nie słychać charakterystycznego zasysania jak w sytuacji gdy łapie lewe powietrze.
HELP!