Temat dla mnie jeszcze świeży - bo pod koniec sierpnia w końcu się zawziąłem i wymieniłem w swoim.
Przygotowanie (głównie psychiczne) trwało latami, przy okazji gromadząc części - sam zakup nagrzewnicy to była oczywiście chwila, zresztą nie są drogie. Najwięcej obaw miałem o wiązki i złącza w dostosowaniu do oryginalnej instalacji. Na Drive2.ru jest sporo manuali i temat można przeglądać "do urzygu".
Technicznie nie jest to wcale takie trudne, samą konsolę ściąga się dość łatwo, bo śruby są w pozycjach dość wygodnych (siedząc po prostu na siedzeniach), po odpięciu kilku złączy można ją ściągać, pamiętając o środkowych kanałach powietrznych gdyż są one założone lekko pod kątem i trzeba tam lekko pomanewrować żeby puściły. Dalej jest rura z główną wiązką (polecam ściągać oddzielnie tapicerkę bez rury), i tam już nie ma niewiadomych, rozłączamy po kolei ( a potem w tej samej kolejności składamy).
Nie wymieniałem obu części pieca, bo część z wentylatorem jest po prostu identyczna, zamieniasz tylko rezystor dmuchawy na tranzystor (powinieneś mieć w zestawie z cdx), jednak rozpięcie tych dwóch części (od strony silnika zaciskasz tylko dwa przewody płynu i odłączasz od nagrzewnicy) może trochę nerwów kosztować, szczególnie zapięcie, bo są to części wsuwane jedna na drugą. Z uwagi że jedna część pozostaje trzeba ją trochę poluzować ale i tak będzie troszkę z tym męki. Nie zdejmowałem też obu bo zdjęcie części z dmuchawą oznacza rozszczelnienie układu klimatyzacji, a miałem sprawną i z niedawno wymienioną chłodniczką i napełnioną.
Sama operacja wymiany to może z 2 godz, chociaż ja zacząłem późnym popołudniem w piątek i za szybko zrobiło się ciemno, przez to nie mogłem dobrze spiąć tych dwóch części, następnego dnia przy dobrym światle już nie miałem problemów.
Wiązkę łącząca siłowniki, panel i wentylator powinieneś mieć razem z zestawem, do głównej wiązki samochodu potrzebne jest złącze i kilka przewodów, już wcześniej nabyłem praktycznie całe okablowanie z innego wozu i odciąłem to co trzeba i dolutowałem - w ten sposób nie jest to aż tak trudne a punktów dołączenia do oryginalnej instalacji jest może 7. Po zdjęciu konsoli do wszystkiego jest łatwy dostęp
Co prawda jeszcze trzeba wyprowadzić dwa kable do czujnika temp, pod przedni zderzak, ale nie jest to szczególnie trudne gdy masz odsłonięte przejście wiązek do lewego nadkola.
Instalowałem również z instalacją pod czujnik deszczu, co zajmuje oczywiście dodatkowo czas, ale jest okazja to może warto się zastanowić czy też chcesz (ma połączenie do układu klimatyzacji).
Nie wiem czy, montowałeś już inne dodatki do fury i ile tego, bo ja głównie spędziłem czas na poprawianiu i układaniu wiązek z moich poprzednich zabiegów

)), wcale nie związanych z samym układem klimy (a rozszerzyłem układ z wersji podstawowej) więc wiązki po rozebraniu konsoli miałem tak jak na zdjęciu - doprowadzenie wszystkiego do ładu zajęło mój cały pięciodniowy urlop, a i to nie wystarczyło, szarpiąc nerwy i podnosząc poziom frustracji do maksimum kilka dni do pracy jeździłem autobusem. Po prostu przed uporządkowaniem wszystkiego nawet nie mogłem sprawdzić czy układ w ogóle działa. Na szczęście ruszył od razu bez błędów.
Więc jak nie masz za wielu kabli od lewej do prawej to wręcz polecam autoklimę założyć jako pierwszą
Co to w ogóle zmienia? Wbrew pozorom więcej niż się spodziewałem.
Oczywiście "nie chłodzi lepiej", bo układ chłodzenia zostaje ten sam, ale jest wygodniej. Nie majdrujesz jak się tylko pogoda zmieni, tylko patrzysz jak sobie sam z tym radzi. Jak ci szyba zaczyna parować, bo wlazłeś z mokrymi butami to nie męczysz pokręteł czy wywietrzników, tylko naciskasz jeden przycisk i tyle.
Dostajesz podgląd temp zewnętrznej w przycisku - niby nic, ale w standardzie tego nie ma. Nie odczuwam też jakiegoś specjalnego obciążenia silnika (chociaż mam też zainstalowany dodatkowy wentylator na chłodnicy), i przełączania klimy widzę tylko w postaci śnieżynki na panelu - o to jest dobre, cały układ pokazuje jak działa, gdzie wieje czy na nogi czy na szybę czy z głównych, czy zamyka cyrkulację czy bierze powietrze z zewnątrz, fajna rzecz bo w innych samochodach jest tylko pokazana nastawiona temperatura i ew. moc dmuchawy
Po prostu miło, a jeszcze mam ten auto wycieraczki - może i mogłyby chodzić lepiej, ale jak się nieco do nich przyzwyczaisz(trochę zaufasz) to daję radę