Strona 1 z 1

Aveo T300 1.2 51 kW - dziwne odgłosy z silnika, mechanik Trójmiasto

: 23 mar 2022, o 16:45
autor: mascarpon5
Cześć!
Przychodzę z kolejnymi wątpliwościami odnośnego mojego. Cheviego z 2013, prawie 70 tys km na liczniku.
Opisywałem już na forum moją przygodę z check engine, rwaniem silnika i sporymi wibracjami nawet na postoju.
viewtopic.php?f=22&t=12188 Skończyło się początkowo na wymianie świec (jeszcze oryginalnych), a następnie na świecach i cewce bo problem wrócił. Odpukać z tym problemu już nie ma choć mam wątpliwości czy wszystko jest w dalszym ciągu ok. Problem z klima się o tyle rozwiązał, ze jej nie używam a spalanie z 7.8 spadło do nawet 6,3 :)

To co mnie teraz niepokoi to odgłos szurania który pojawia się tak przy 40-50 km/h. Dochodzi jakby od strony pasażera z przodu, spod maski. Trudno mi powiedzieć czy ustępuje gdy jadę szybciej bo opory powietrza i zimówki robią swoje i jest po prostu głośno. Łożysko? Rozrząd? Nie był robiony i teoretycznie latami zbliżam się do gwarancyjnych 10 lat / 150 tys km. Po otwarciu maski zobaczyłem, ze od lewej strony silnika gdzie widać paski, na samym dole obudowy pojawiły się chyba ślady oleju. Sprawdzając stan, faktycznie ciut ubyło ale to dalej grubo ponad połowa. Jak będą lepsze warunki to zrobię fotkę. Raz jadąc to szuranie słyszę, raz nie. Ciężko powiedzieć czy zależy to od temperatury na zewnątrz bo rano wyjeżdżając z garażu gdzie jest chłodno, a na zewnątrz z 10 stopni słyszę. Wieczorem wracając już nie, a jest z reguły minus 1-2 teraz. Wrzucam filmik na którym to słychać z kabiny. Na słuchawkach jest takie szuranie od startu.

Druga sprawa to pocący się kabelek wychodzący chyba na skrzynie? Zauważyłem juz jakiś czas temu, nie widzę żeby się pogarszało, to musi ubywać kropelka raz w czas dosłownie ale nie wiem czy może to być jakoś powiązane moimi problemami.

Ubyło tez trochę płynu chłodniczego, brakuje do kreski z pół centymetra, to uzupełnię na dniach ale wspominam bo może to jedna ze składowych.

Kolejna rzecz to dziwne zachowanie przy 4 i 5 biegu kiedy obroty są w przedziale 1500-2000. Kiedy dodam gazu na tym biegu i obrotach to jest taki hmm szelest? Może to za niskie obroty dla tych biegów (choć Dashboard doradza shift :D )na razie radzę sobie tak, ze trochę przeciągam na 3 i 4 nim wbije wyższy i poza tym zakresem nic nie słychać. Może to zjawisko było juz wcześniej przy 5 biegu, może taka specyfika silnika i, ze jest mały to go trochę dusi i to nic do zmartwień ale po ostatnich przygodach i czekającej podróży 600 km, wole zbadać każda waplitowsc. Na filmiku dobrze słychać jak wrzucam 5ke w 8 sekundzie i dodaje delikatnie gaz.

Tutaj link. Pierwsze wideo z tym szuraniem, zdjęcia tego spoconego kabla i ostatnie wideo z ta zmiana biegu
https://imgur.com/a/xxrjaCR

Ostatnia rzecz to wibracje. Może przesadzam ale czasem mam wrażenie, ze mówiąc wprost czuje drgania pod siedzeniem na postoju. Wydech? Nierobiony od nowości. Jak się zajrzy tez pod maskę to raz silnik pracuje spokojnie, a raz troszkę nim trzęsie. Dźwiękowo to samo, nic niepokojącego jak było przy cewce i świecach czyli nierówno i zrywanie. Nie czuć tez tego w kabinie. Znowu może temperatura pracy robi swoje, ciężko stwierdzić bo wydaje mi się, ze nie ma reguł.

W zasadzie to tyle. Będę bardzo wdzięczny za wszelkie sugestie. Generalnie i tak biorę to auto na takie gruntowy pogwarancyjny przegląd. Czy ktoś z Was może coś polecić w Trojmiescie? Jest Haller i Konocar z serwisów ale Pan w Konocarze trochę odradził przyjazd bo nie ma komputera dedykowanego do Chevroleta i może mi wszystkiego nie pokazać. Ale silnik i podłogę może sprawdzić za 400 złotych. Widzę świetne opinie u mechanika RAF-Car ale wiadomo jak to z opiniami… Polecice proszę kogoś :)

Z góry dzięki za odpowiedzi!