Sam wchodzi na wysokie obroty
: 14 cze 2021, o 12:27
Cześć wszystkim, piszę do Was z małym problemem, z którym byłem w dwóch serwisach ASO. Rzecz póki co wydarzyła się tylko dwukrotnie, z tego powodu nie byli w stanie zdiagnozować problemu i niestety rozłożyli ręce, może Wy będziecie mieli lepszy pomysł 
Auto użytkowane codziennie, często w średniej długości trasach, garażowane. Problem polega na tym: po dłuższej trasie, auto stało pod chmurką dłużej niż jedną dobę. Przy próbie odpalenia, auto samo wchodzi na wysokie obroty i kręci je do oporu, dopóki nie zgaszę.
W przypadku wrzucenia jedynki auto samo trzyma sobie obroty i jedzie, bez dodawania gazu. Za pierwszym razem, korzystając z pustej drogi przez kilkanaście kilometrów, szczęśliwie udało się je przejechać bez zatrzymywania, i po tym czasie auto zaczęło się zachowywać już normalnie.
Za drugim razem (również po staniu >24h na zewnątrz po trasie), po kilkunastu minutach takiego odpalania w miejscu i wchodzenia na wysokie obroty, zostawiłem auto i wróciłem do niego po czterech godzinach, gdzie odpalił zupełnie normalnie, jak gdyby nigdy nic.
W serwisie sprawdzili komputer, który nie wskazywał żadnych błędów, i ze względu na brak możliwości powtórzenia usterki, odddali mi auto bez diagnozy.
Pomysły, wskazówki? Rocznik 2012 hatchback, 1.6 benzyna, aktualnie ok. 163k przebiegu.
Auto użytkowane codziennie, często w średniej długości trasach, garażowane. Problem polega na tym: po dłuższej trasie, auto stało pod chmurką dłużej niż jedną dobę. Przy próbie odpalenia, auto samo wchodzi na wysokie obroty i kręci je do oporu, dopóki nie zgaszę.
W przypadku wrzucenia jedynki auto samo trzyma sobie obroty i jedzie, bez dodawania gazu. Za pierwszym razem, korzystając z pustej drogi przez kilkanaście kilometrów, szczęśliwie udało się je przejechać bez zatrzymywania, i po tym czasie auto zaczęło się zachowywać już normalnie.
Za drugim razem (również po staniu >24h na zewnątrz po trasie), po kilkunastu minutach takiego odpalania w miejscu i wchodzenia na wysokie obroty, zostawiłem auto i wróciłem do niego po czterech godzinach, gdzie odpalił zupełnie normalnie, jak gdyby nigdy nic.
W serwisie sprawdzili komputer, który nie wskazywał żadnych błędów, i ze względu na brak możliwości powtórzenia usterki, odddali mi auto bez diagnozy.
Pomysły, wskazówki? Rocznik 2012 hatchback, 1.6 benzyna, aktualnie ok. 163k przebiegu.