Wymiana obudowy termostatu na aluminiową
: 30 mar 2021, o 22:42
Temat zakładam jako informacja. Dotyczy on silnika 1.8 benzyna.
Być może gdzieś już było to poruszane, ale nic nie znalazłem. Jeżeli tak, to temat będzie do usunięcia. Jeżeli nie, to dla kogoś mogą to być cenne informacje i sposób na rozwiązanie definitywnie problemu pękających obudów z tworzywa.
Mianowicie niedawno wymieniłem obudowę termostatu na aluminiową, za grosze (75zł) w porównaniu do oryginalnej z tworzywa. W zestawie był nawet czujnik temperatury, którego jednak nie użyłem, gdyż stary działał dobrze, a nowy był pewnie wątpliwej jakości.
Przy wymianie trzeba usunąć szybkozłącza od strony obudowy. Węże do nagrzewnicy z tego powodu muszą być troszkę bardziej rozciągnięte, bo przez usunięcie szybkozłączy tracimy kilkanaście milimetrów. Przy okazji wymieniłem od razu oringi na szybkozłączach od strony nagrzewnicy, bo zaczynało już kapać.
Szybkozłącza po tylu latach są w całkiem złej kondycji - kruszą się w palcach.
Po zmianie jeżdżę już 2 miesiące, często kontrolując sytuację i nic się nie dzieje.
Dorzucam kilka zdjęć, aby mieć jakiś podgląd sytuacji.
Być może gdzieś już było to poruszane, ale nic nie znalazłem. Jeżeli tak, to temat będzie do usunięcia. Jeżeli nie, to dla kogoś mogą to być cenne informacje i sposób na rozwiązanie definitywnie problemu pękających obudów z tworzywa.
Mianowicie niedawno wymieniłem obudowę termostatu na aluminiową, za grosze (75zł) w porównaniu do oryginalnej z tworzywa. W zestawie był nawet czujnik temperatury, którego jednak nie użyłem, gdyż stary działał dobrze, a nowy był pewnie wątpliwej jakości.
Przy wymianie trzeba usunąć szybkozłącza od strony obudowy. Węże do nagrzewnicy z tego powodu muszą być troszkę bardziej rozciągnięte, bo przez usunięcie szybkozłączy tracimy kilkanaście milimetrów. Przy okazji wymieniłem od razu oringi na szybkozłączach od strony nagrzewnicy, bo zaczynało już kapać.
Szybkozłącza po tylu latach są w całkiem złej kondycji - kruszą się w palcach.
Po zmianie jeżdżę już 2 miesiące, często kontrolując sytuację i nic się nie dzieje.
Dorzucam kilka zdjęć, aby mieć jakiś podgląd sytuacji.