Strona 1 z 1

Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 14 sty 2021, o 04:13
autor: ChevCap
Cześć,
podczas wymiany świec żarowych, zdemontowałem listwę wtryskową dla lepszego dostępu. Niestety wylałem z niej nieco paliwa i po montażu zapomniałem odpowietrzyć :H Podekscytowany, odpaliłem, pochodził chwilę i zdechł. Teraz kręci, kręci i nawet nie załapie. Prawdopodobnie powietrze poszło...wszędzie {:/ Mam nadzieję, że wtryskiwaczy nie załatwiłem :nerwy Próbowałem różnych metod odpowietrzania, czy ma ktoś jakiś pomysł? Da się to ręcznie zrobić czy konieczny jest komputer?

Drugie pytanie - jakim momentem dokręcać przewody na listwie i na wtryskach?

Z góry dzięki!

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 14 sty 2021, o 10:22
autor: pawelwaw84
Dziwne. Po przekręceniu kluczyka do zapalenia kontrolek jakieś 2-3 sekundy pompka dopompowuje paliwo. Po kilku powtórzeniach tej czynności można spróbować odpalić, powinno być oki.

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 14 sty 2021, o 12:42
autor: endriu333
Wręcz tak mówi TIS, że po tego typu czynnościach należy kilkukrotnie przekręcać kluczyk bez uruchamiania silnika - obecnie to co ja bym zrobił to poodpinał kostki z wtrysków - poluzował nakrętki do nich idącę i kręcił silnikiem aby upewnić się, że płynie ropa - tudzież kręcić tak aby odpowietrzyć listwę - a następnie jak już tam będzie ropa bez bąbelków to wtedy dokręcić nakrętki do wtrysków - podpiąć kostki i odjazd....

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 14 sty 2021, o 13:44
autor: cysiokysio
Nie ma bata żebyś zapowietrzył odkręcając same przewody. Ja odstawiam że którejś kostki nie dopiąłeś dobrze i spadła jak uruchomiłeś silnik albo któryś przewód wysokiego ciśnienia słabo dokręciłeś i się poluzował ale to byś widział że siè ropa leje.

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 14 sty 2021, o 16:02
autor: kochar
Tu podobny przypadek viewtopic.php?f=75&t=10550 :witam:

Re: Lacetti 1.8 121KM wypadanie zapłonów P0300

: 14 sty 2021, o 18:39
autor: krzych1b
Ja bym obejrzał dokładnie kostki elektryczne wtrysków .

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 15 sty 2021, o 02:46
autor: ChevCap
Zgodnie z Waszymi radami zacząłem od kilkukrotnego uruchomienia zapłonu, start i nawet nie zagadał. Później jeszcze parę razy to powtórzyłem (pomiędzy innymi metodami) i nie wiem skąd, ale awaryjne kilka razy zaświeciły.
Kostki, sprawdziłem, ale raczej nie to, bo na samym początku musiały być ok - samochód zapalił, pochodził chwilę i koniec.

cysiokysio pisze: 14 sty 2021, o 13:44 Nie ma bata żebyś zapowietrzył odkręcając same przewody. Ja odstawiam że którejś kostki nie dopiąłeś dobrze i spadła jak uruchomiłeś silnik albo któryś przewód wysokiego ciśnienia słabo dokręciłeś i się poluzował ale to byś widział że siè ropa leje.
Ściągnąłem całą listwę i z niej mi się wylało paliwo, później zapaliłem bez odpowietrzenia i musiało pociągnąć powietrze.
kochar pisze: 14 sty 2021, o 16:02 Tu podobny przypadek viewtopic.php?f=75&t=10550 :witam:
Samych wtrysków nie ruszałem z miejsca. Zawiesiły się wtryski? :shock: Na OBDII nie ma żadnych błędów...
endriu333 pisze: 14 sty 2021, o 12:42 Wręcz tak mówi TIS, że po tego typu czynnościach należy kilkukrotnie przekręcać kluczyk bez uruchamiania silnika - obecnie to co ja bym zrobił to poodpinał kostki z wtrysków - poluzował nakrętki do nich idącę i kręcił silnikiem aby upewnić się, że płynie ropa - tudzież kręcić tak aby odpowietrzyć listwę - a następnie jak już tam będzie ropa bez bąbelków to wtedy dokręcić nakrętki do wtrysków - podpiąć kostki i odjazd....
Zrobiłem, odpowietrzyłem metodą luzowania nakrętek, ropa tryskała i dalej nic, a powinien. Problem miałem z aku, bo słabł i trochę zmordowany jest i musiałem ładować.

A co z pompą wysokiego ciśnienia lub filtrem pod podłogą (pamiętam, że tam jest jakiś odpowietrznik)? Może spróbować gruszką? gdzie ją wpiąć?

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 15 sty 2021, o 04:18
autor: pawelwaw84
Nie, pod podłogą przy filtrach to nie odpowietrznik tylko kranik do spuszczenia ropy przed odkręceniem filtrów. Mnie kiedyś mechanik ostrzegł, żebym bez potrzeby nigdy nie odpinał wtyczek od wtryskiwaczy, bo bedą problemy w Captivie. Faktycznie coś jest na rzeczy z tymi wtryskami.

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 18 sty 2021, o 22:03
autor: kochar
ChevCap odpaliłeś sprzęt?

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 22 sty 2021, o 03:52
autor: ChevCap
Nie odpaliłem. Ciężko mi działać, bo aku jest słaby i co chwilę muszę ładować (kupiłem nawet nowy, ale na nim też nie poszedł, więc wyjąłem, żeby nie zamordować). Powoli zaczyna brakować pomysłów. Odpowietrzanie zrobione według TIS, z luzowaniem nakrętek robiłem nie raz (zawsze na dwóch wtryskach jest zauważalnie słabsze ciśnienie - 1 i 4), odpowietrzanie pompy wysokiego ciśnienia gruszką nie dało nic, bezpieczniki i wtyczki posprawdzane, test przelewowy wtrysków zrobiłem (jeden chyba walnięty), nawet z PLAKiem próbowałem i nic...nawet nie zagadał. Błędów dalej nie ma. Sprawdzam zwykłym ELM 327, może jest sens kupić lepszy "na zaś"? Polecicie coś? Tylko w cenie trzycyfrowej ;) Trochę nie mam jak samochodu wydrzeć z garażu, a o podjechaniu lawetą nie wspomnę. Jedyna opcja, to spec z kompem na wizytę domową... :ocochodzi: chyba, że jednak wtryski zablokowane...?
kochar pisze: 20 wrz 2020, o 09:58 Napiszę co ja bym zrobił na twoim miejscy.
1. Wykasował błędy.
2.Wymontował wtryski z silnika, podłączył do listwy jak by były w silniku tylko bez podłączonej elektryki.
3.Odpowietrzył układ poprzez kilkukrotne załączanie pompy niskiego ciśnienia.
4.I wreszcie kręcąc rozrusznikiem (musi być dobrze naładowany aku.) obserwował wtryski czy z któregoś nie leje się paliwo.
Ja obstawiam że będzie się lało ale ręki itd. :witam:
Tego jeszcze nie zrobiłem, ale jak dwa trzymają ciśnienie, to chyba powinien odpalić na 2 garach :zastanawiasie:

BTW nieco martwi mnie jedna rzecz - na samym początku przy sprawdzaniu poziomu oleju włożyłem cały bagnet, a wyciągnąłem z ułamaną końcówką. Sądzę, że wpadła do miski na sam dół i nie narobiła szkód przy pierwszym uruchomieniu, co pochodził chwilę...mam rację? :nerwy

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 22 sty 2021, o 09:23
autor: kochar
O bagnet to się nie martw, leży na dnie miski. Cytat z komentarzy do filmiku.

" i tak długo jak nie ma ciśnienia na szynie nie otworzą się. Mimo że sterowane są elektronicznie, to do otwarcia potrzebna jest różnica ciśnień."
Wystarczy że jeden wtrysk zawiesił się w pozycji otwartej i leje to ciśnienia na listwie nie będzie i nie odpali.
Tu ciekawy przypadek viewtopic.php?f=95&t=8397&hilit=wtrysk Kolega sam rozebrał wtrysk i odpalił.
Kombinuj kolego i daj znać co dalej, oby odpalił. :piwo3:

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 22 sty 2021, o 10:06
autor: endriu333
obejrzałem ten filmik no i jest o wszystkim i o niczym - jak 95% filmów na youtube -w odniesieniu do silnika captiva, gdzie jest system wtryskowy Delphi, jest to strata czasu....
niestety ale wtryski Delphi są tak delikatne, że być może iglice stoją i dobry Boże nie pomoże ....pierwsze co - wyjąć i do speca czy wszystko z nimi ok.

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 22 sty 2021, o 11:21
autor: kochar
Zapewne tak się skończy jak piszesz ale próbować warto. A nuż okaże się że tylko jeden wtrysk jest do roboty i parę groszy zostanie w kieszeni, problem tylko w diagnozie. Najprościej auto na sznurek i do serwisu a tam to wiadomo. Jak ktoś ma trochę pojęcia zrobi to tanim kosztem.

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 22 sty 2021, o 11:29
autor: endriu333
no tak tutaj masz rację - serwis od razu stwierdzi "zużycie" wtrysków cokolwiek to oznacza i regenerację za jedyne 700zł od sztuki oczywiście.... o robociźnie nie wspominając :)

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 22 sty 2021, o 18:30
autor: kochar
Podstawa to sprawdzić ciśnienie na listwie podzczas rozruchu, można to zrobić ELM i programem Tarque. Jak ciśnienie za niskie to prawdopodobnie jakiś wtrysk leje i teraz trza go znaleść. Można tak jak już pisałem w innym temacie.
kochar pisze: 20 wrz 2020, o 09:58 Napiszę co ja bym zrobił na twoim miejscy.
1. Wykasował błędy.
2.Wymontował wtryski z silnika, podłączył do listwy jak by były w silniku tylko bez podłączonej elektryki.
3.Odpowietrzył układ poprzez kilkukrotne załączanie pompy niskiego ciśnienia.
4.I wreszcie kręcąc rozrusznikiem (musi być dobrze naładowany aku.) obserwował wtryski czy z któregoś nie leje się paliwo.
Ja obstawiam że będzie się lało ale ręki itd. :witam:
Ten sposób powyżej podejrzałem w warsztacie który naprawiał mój samochód po awarii na trasie. Podczas jazdy poszedł siwy dym z pod maski i Olek się zatrzymał i już nie odpalił. A ten poniżej wyczytany w internecie.
Lub zrobić z orginalnej rurki zaśilające wtrysk w paliwo zaślepkę obcinając jeden koniec i zaspawać. Mając taką zaślepkę po koleii odłączamy jeden wtrysk od listwy i zaślepiamy wyjście na listwie zaślepką następnie prubujemy odpalić. Jak trafimy na lejący wtrysk to silnik powinien odpalić na 3 cylindrach.

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 24 sty 2021, o 18:45
autor: cysiokysio
„nawet z PLAKiem próbowałem i nic...nawet nie zagadał” zostaw te wtryski bo jak od Polaka nawet nie zagadywał to przyczyna musi być gdzieś indziej.
A nie jest tak że kręci tak jak by nie miał kompresji? Bo jak z PLAKA nie gada to znaczy że klapa gasząca ( przepustnica)się nie otwiera. Ja sprowadziłem swoją Captive niby z uszkodzonym silnikiem ( nie odpalał i nie miał kompresji) komputer nic nie pokazywał u mnie okazało się że klapa/przepustnica mechanicznie zakleszczyła w pozycji zamkniętej

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 24 sty 2021, o 19:05
autor: kochar
Ciekawe jak tego Plaka podawał? Plaka podajemy bespośrednio do kolektora a coś czuję że podawał do filtra powietrza. Silnik chodził i nagle zgasł, klasyczny przypadek grzebania przy układzie paliwowym. Ale warto sprawdzić przepustnićę-klapę, wystarczy ELM i np.Tarque ewentualnie palcyma ale to troszkę roboty żeby się tam dostać.

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 24 sty 2021, o 19:16
autor: cysiokysio
U mnie na porządnej diagnostyce nic nie było widać a przepustnica się nie otwierała.
Nie trzeba bezpośrednio do kolektora, wystarczy w rurę za filtrem i powinien zagadać na chwilkę ( potwierdzone własnym doświadczeniem)

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 26 sty 2021, o 13:50
autor: ChevCap
Sprawa rozwiązana. W sobotę zaprosiłem majstra z porządnym komputerem, ja na ELM nic nie widział, On znalazł mi 14 na samym silniku, skasował, próba startu, dalej nic. Przyniósł PLAKa i mówi, że bez tego nie pójdzie. Odkręcił rurę dolotową od filtra powietrza (tak jak ja wcześniej, bo tamta jest zagrzebana i trzeba by wyciągnąć aku, albo nurkować pod autem) i zaczął "lać" plaka, ja kręciłem. Po dłuższej chwili zaczynało go brać, pompa i jeszcze raz start, znowu lepiej, za 3-4 razem zagadał, kolejnym razem zaczął pracować, ale po odstawieniu plaka gasł. Dopiero jak udało się założyć rurę dolotu na obudowę filtra i nie zgasł, na pracującym silniku odpowietrzył wtryski na przewodach wysokiego ciśnienia kluczem i zrobione. Mówił, że jak nie zagada, to można odpowietrzać do usranej śmierci, bo cewki (?) na wtryskach się nie otworzą i nie puszczą paliwa. Na koniec wykasował nowe błędy i tyle. Zużył do tego...uwaga...1,5 dużego PLAKa! Ja próbowałem metodą "psik psik" - tak jak na filmach z YT, bo nigdy tego nie robiłem i ostrzegali, że może dupnąć. Mechanik mówił, że w sytuacjach awaryjnych (jak nie ma sprzętu pod ręką) plak jest ok, bo raczej nie da się przesadzić, co innego samostart. Po akcji, cały dzień wietrzenia garażu, mimo podniesionej bramy!
Problem, który chciałem wyeliminować wymianą świec, czyli nierównej pracy silnika na zimnym pozostał.

Co do przepustnicy, była wymieniana, a klap w kolektorze nie ma - dawniej miałem spore problemy z dolotem. Na końcu okazało się, że turbina.

Dzięki za zainteresowanie i pomoc! :piwo:

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 26 sty 2021, o 16:17
autor: kochar
Fajnie że się udało odpalic. Co do nierównych obrotów to sprawdz korekty wtrysków, jak korekty są roziechane to może nie równo pracować. :piwo3:

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 26 sty 2021, o 18:32
autor: cysiokysio
A jak klapy zostały usunięte to mapy zmieniałeś?

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 27 sty 2021, o 00:23
autor: ChevCap
Pierwszy raz, gamoń podpiął pod kompa, zażyczył sobie 400 twierdząc, że trzeba klapy wyjąć, a to dużo roboty z rozbieraniem kolektora itd. i auto zostało. O zmianie map nic nie wspominał. Po tym z Check-iem był chwilę spokój i znowu to samo. Okazało się, że tylko obciął pręta pod gruszką na kolektorze, podniósł i zablokował go drutem..za 4 stówy :/
Przy drugim podejściu inny stwierdził, że nawet kolektor do wywalenia, kupiłem dość ładną używkę i chyba wyjął, tak twierdził, nie zaglądałem. Przy okazji wycinki filtera musieli zmienić mapę i z tego co pamiętam klapy też były uwzględnione, więc raczej tak, ale nic za to nie dam obciąć, bo by mnie już brakło :x

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 6 sie 2021, o 22:27
autor: Grafi76
Witam
Wątek trochę stary ale opiszę jak to było u mnie.
Mam Captive 2.2 przebieg obecny 186000km. W zeszłym roku warsztat podjął się naprawy mojego autka, miał być wymieniony olej i takie tam małe usterki A skończyło się na wyjęciu całego silnika.
Więc co było zrobione:
Geometria i sprawdzenie turbo
Dwukrotne czyszczenie wtryskiwaczy- bo nie chciał odpalić
Sprawdzenie i weryfikacja wtryskiwaczy
Demontaż CAŁYCH klap w kolektorze
Nowa mapa silnika
Uszczelnienie cieknacej miski olejowej
Filtry olej silnikowy
Olej skrzynia biegów
Po włożeniu silnika meczyli się bardzo długo z jego odpaleniem, stwierdzili że powodem jest układ Delphi. Udało się i samochód jeździ prawie jak nowy.
Po demontażu klap i mapie zaczął nawet mniej palić w mieście.

Re: Zapowietrzony układ paliwowy Captiva 2.2 D 184KM

: 6 cze 2024, o 08:35
autor: rocky922
ChevCap pisze: 26 sty 2021, o 13:50 Sprawa rozwiązana. W sobotę zaprosiłem majstra z porządnym komputerem, ja na ELM nic nie widział, On znalazł mi 14 na samym silniku, skasował, próba startu, dalej nic. Przyniósł PLAKa i mówi, że bez tego nie pójdzie. Odkręcił rurę dolotową od filtra powietrza (tak jak ja wcześniej, bo tamta jest zagrzebana i trzeba by wyciągnąć aku, albo nurkować pod autem) i zaczął "lać" plaka, ja kręciłem. Po dłuższej chwili zaczynało go brać, pompa i jeszcze raz start, znowu lepiej, za 3-4 razem zagadał, kolejnym razem zaczął pracować, ale po odstawieniu plaka gasł. Dopiero jak udało się założyć rurę dolotu na obudowę filtra i nie zgasł, na pracującym silniku odpowietrzył wtryski na przewodach wysokiego ciśnienia kluczem i zrobione. Mówił, że jak nie zagada, to można odpowietrzać do usranej śmierci, bo cewki (?) na wtryskach się nie otworzą i nie puszczą paliwa. Na koniec wykasował nowe błędy i tyle. Zużył do tego...uwaga...1,5 dużego PLAKa! Ja próbowałem metodą "psik psik" - tak jak na filmach z YT, bo nigdy tego nie robiłem i ostrzegali, że może dupnąć. Mechanik mówił, że w sytuacjach awaryjnych (jak nie ma sprzętu pod ręką) plak jest ok, bo raczej nie da się przesadzić, co innego samostart. Po akcji, cały dzień wietrzenia garażu, mimo podniesionej bramy!
Problem, który chciałem wyeliminować wymianą świec, czyli nierównej pracy silnika na zimnym pozostał.

Co do przepustnicy, była wymieniana, a klap w kolektorze nie ma - dawniej miałem spore problemy z dolotem. Na końcu okazało się, że turbina.

Dzięki za zainteresowanie i pomoc! :piwo:
Dzięki wielkie za info, pomogło mi i też odpaliłem ale po wywaleniu całego najwiekszego plaka. U mnie to samo było z tym że ja demontowalem pompę listwę i przewody. Ten delphi to niezły szmelc. W każdym razie dzięki za info bo nie podejrzewałbym żeby aż tak długo trzeba było go plakować ;)