Problem z odpaleniem - jednorazowy.
: 5 wrz 2020, o 17:31
Witajcie. Ostatnio miałem poranny problem z odpaleniem (oczywiście jak do pracy na rano i dziecko do żłobka jeszcze trzeba zawieść). Dzień wcześniej była dosyć mocna ulewa z burzą ( nie wiem czy ten fakt będzie miał znaczenie). Rano poszedłem do samochodu i normalnie przekręciłem kluczyk. Rozrusznik kręcił bardzo ładnie , ale nie chciał odpalić , nawet nie było szarpnięć od zapalanego paliwa. Popróbowałem kilka razy i nic. Wymusiłem przejście na gaz i sytuacje nie uległa zmianie. Kręciłem kilka minut i żadnego efektu. Poszedłem po drugi kluczyk do domu ( pomyślałem , że może immobilizer) ale było to samo. Zadzwoniłem po assistance , żeby holował do warsztatu. W między czasie próbowałem jeszcze klika razy , ale przestałem ze względu na akumulator. Po godzince podjechał gość z lawetą i mnie wysłuchał. Zadał pytanie czy próbujemy jego sposobem czy od razu holujemy. Zdecydowałem się najpierw na jego sposób. Podniósł maskę , zdjął przewód powietrza z obudowy filtra i lekko psiknął plakiem (przy okazji znalazł pęknięcie w tej rurze). zakręciłem kluczykiem z zagadał od pierwszego strzału. Silnik chwilę popracował , zgasiłem i sprawdziłem kilka razy czy problem się powtarza. Zagadał za każdym razem. Wieczorem dostał nową rurę. Czy ktoś ma jakieś podejrzenia czym mogło to być spowodowane , co sprawdzić , żeby nie było podobnej niespodzianki?