pablo1 pisze:
Wymieniłem na autopart galaxy gold. Cena 260 złotych. Gwarancja dwa lata. Rozmawiałem na temat tuborga. Pan powiedział że to jest to samo tylko w innej naklejce idzie, że autopart nie robi innych aku z serii gold.
Niczym się od siebie nie różnią jeśli chodzi o budowę. Cena jest zależna od odbiorcy. Myślę że tuborg ma cenę wyższa bo ma rok gwarancji więcej i dlatego tak jest. Oczywiście nie obyło się bez niespodzianek i nerwów po wymianie , ale to opiszę później.
No dobrze, ale jeśli chcemy być dokładni to jeżeli nawet tak jest że to ten sam produkt
to akurat te dwa konkretne akumulatory pod względem własnej specyfikacji się różnią między sobą wyraźnie,
więc nie są swoimi klonami z innymi nalepkami vide bosch- varta czy Centra - Exide.
Innymi słowy Galaxy Gold 561-260 (61AH/580A) nie jest dokładnym zamiennikiem Tuborga Gold TG565-063 (65AH/630A),
który w swoim czasie kupiłem m.in. ja, Robbo i szereg innych osób na Orgu,
lecz posiada parametry hipotetycznego Tuborga Gold TG561-058, który nie istnieje
W sumie to parametrami najbliżej mu do Tuborga Silver TS561-060, chociaż nawet ten ma wyższy prąd rozruchu.
Kwestia obliczania konkretnej różnicy w cenie - tu też musiałby taki TG561-058 istnieć realnie
aby od jego ceny móc odjąć cenę GG561-260 i stwierdzić co jest tańsze.
Ja ostatnio za Tuborg Black do NUII o parametrach 62AH/520A czyli prawie takich jak Cruzakowy oryginał GM
[BTW każdy go może kupić i wstawić do Cruze 1.6/1.8 byle wersję P+]
zapłaciłem 250 PLN po wielkich targach z 265 PLN. Chociaż to tylko wersja budżetowa, to wg opinii sprzedawców wytrzymuje dłużej niż wszystkie Varty Silvery (premium) razem wzięte (które mieli na miejscu i zamierzałem kupić z racji braku L+ w TG i TS).
Tuborg Silvery stoją zawsze 50 PLN drożej Blacka, a Goldy aż stówę, czyli na dziś TG565-063 można wyrwać za 350 PLN
(ta sama cena co w 2014 przy 4 letniej gwarancji).
Dlatego widzisz że coś jest nie tak z tą ceną, lub jakością w Galaxy Gold
bo same niższe parametry czy zmniejszenie gwarancji o rok by jej aż tak nie obniżyły,
ale spoko, może producent poszedł po rozum do głowy że to co się nie psuje opóźnia sprzedaż jego nowych produktów i zyski, a my potrzebujemy testerów
