Przed założeniem nowego tematu, sprawdź czy podobny temat już istnieje.
Wyszukiwarka znajduje się w prawym górnym rogu.
NOWY TEMAT znajduje się w poszczególnych działach w lewym górnym rogu.
Bunioopl pisze: 10 mar 2021, o 10:08
No tak. Tylko jak przecieka zawór i do tego masz uszkodzony reduktor, to gaz dalej leci. Oczywiście musiały by być uszkodzone dwa elektrozawory.
Elektrozawory są 3.
Dodano po 5 minutach 19 sekundach:
Koledzy drodzy myślcie! Jak nie trzymają wszystkie elektrozawory i wtryski to opróżnimy cały zbiornik do atmosfery. A to czuć, widać lub jest wielkie bum.
Bunioopl pisze: 10 mar 2021, o 10:08
No tak. Tylko jak przecieka zawór i do tego masz uszkodzony reduktor, to gaz dalej leci. Oczywiście musiały by być uszkodzone dwa elektrozawory.
Elektrozawory są 3.
Dodano po 5 minutach 19 sekundach:
Koledzy drodzy myślcie! Jak nie trzymają wszystkie elektrozawory i wtryski to opróżnimy cały zbiornik do atmosfery. A to czuć, widać lub jest wielkie bum.
Gdzie jest trzeci?
Ja mam chyba tylko dwa.
Jeden na butli.
Jeden przed parownikiem.
A trzeci? Chyba, że wtryski liczysz jako elektrozawory.
Faktycznie najlepiej wyjeździć gaz do końca. Bez roboty, tylko przyjemność.
Tylko czasochłonne.
Masz rację w sekwencjach są 2. W instalacjach podciśnieniowych są 3, bo tam jest jeszcze zawór na fazie lotnej, którego w sekwencji zadanie spełniają wtryskiwacze.
Przez miesiąc czasu jeździłem na benzynie. Przejechałem ok. 600km. Przez ten czas na początku check raz świecił raz nie. Od ponad dwóch tygodni już się nie świecił. Postanowiłem jeździć na gazie. Po przejechaniu ok. 50km check się zaświecił. Po ponownym przełączeniu na benzynę check przestał świecić. Zadzwoniłem do swojego gazownika. Powiedział, że na własną odpowiedzialność wyreguluje mi gaz. Zapytałem jaka to odpowiedzialność. Odpowiedział, że katalizator może paść. W silniku mogą popalić się panewki. Bez regulacji gazu stwierdził, że można tak jeździć. Powiedział, że to już nie pierwszy cruze który ma ten problem.
A ja powiem, że to nie pierwszy gazownik, który ma problem z ogarnięciem instalacji LPG. Bo to wcale nie jest trywialne. I nie pierwszy, który pieprzy bzdury cynicznie lub nieświadomie.
Dragen pisze: 8 kwie 2021, o 23:07
Przez miesiąc czasu jeździłem na benzynie. Przejechałem ok. 600km. Przez ten czas na początku check raz świecił raz nie. Od ponad dwóch tygodni już się nie świecił. Postanowiłem jeździć na gazie. Po przejechaniu ok. 50km check się zaświecił. Po ponownym przełączeniu na benzynę check przestał świecić. Zadzwoniłem do swojego gazownika. Powiedział, że na własną odpowiedzialność wyreguluje mi gaz. Zapytałem jaka to odpowiedzialność. Odpowiedział, że katalizator może paść. W silniku mogą popalić się panewki. Bez regulacji gazu stwierdził, że można tak jeździć. Powiedział, że to już nie pierwszy cruze który ma ten problem.
A jaką ty masz instalację? BRC? Widzę, że z Rzeszowa jesteś. Ja swoją instalację serwisuje w Czakramie i nigdy takich perypetii z checkiem nie miałem ani nikt mi głupot o panewkach nie opowiadał... Może i Ty zajrzyj do Czakramu...Jak mi sonda nr 2 padła to też oni mi wtedy diagnozę zrobili (wtedy jeszcze nie miałem swojej kostki OBD II), wymienilem na orginalną w ASO i spokój. Od tamtej pory przejechałem 60k km
Trochę się wcinam ale widzę, że temat ogólnie wokół sond.
Pacjent 1.8 141km na kołach rozrządu, 150k km, benzyna 2012.
Jakiś czas temu padła mi pierwsza sonda, po wymianie miesiąc spokoju i powrót problemu - wtedy to było ogrzewanie sondy.
Teraz objawy to chwilowy brak reakcji na gaz po czym kilka szarpnięć i samochód znów jedzie niby normalnie, ale wydaje się słabszy.
Na wykresie pierwszej sondy widać, że sygnał staje płasko w 0,4 w momencie jak zaczyna szarpać. W tym samym czasie zubaża dawkę paliwa, samochód przestaje reagować na gaz, po czym nagle wzbogaca i otwiera mocniej przepustnice. Tak 2-3 razy i potem widocznie uznaje ze sonda do kitu i wraca z paliwem z powrotem na 0%. Błędy to P0130 i P2297, oba wskazują na lambde, ale ona ma tylko miesiąc, stąd pytanie - mam pecha czy to już wskazuje na katalizator? Za tą lambde zaplacilem ponad 400zł, a serwis bardzo niby przywiązany do oryginalnych części, ale koniec końców nawet nie wiem jaka lambdę wstawili...
Wygląda, że problem jest z instalacją elektryczną sondy a nie samą sondą. Całkiem możliwe że poprzednia sonda była sprawna. Do sprawdzenia przewody i złączki.
wszim pisze: 11 maja 2021, o 05:37
Wygląda, że problem jest z instalacją elektryczną sondy a nie samą sondą. Całkiem możliwe że poprzednia sonda była sprawna. Do sprawdzenia przewody i złączki.
Bez ruszania przewodami i złączkami, wystarczy zgasić i poczekać aż trochę ostygnie i sonda czasem rusza sama. Czasem nawet w trakcie jazdy i zaraz znowu pada przez co znów mam szarpanie. Ruszanie przewodami i dociskanie złączki jak już padnie z kolei nie pomaga.
Edit:
No i zatrzymanie sygnału w 0,4 zamiast pełne zaniki i powroty też chyba nie bardzo wskazuje na przewody? Czasem lekko się podwyższy lub obniży ale generalnie stoi gdzieś wokół 0,4.
Ok, problem cały czas się utrzymuje - pierwsze 20 min lambda działa normalnie, potem wraz z nagrzaniem się silnika (? zakładam, że to przez nagrzanie bo nie ma żadnej innej zmiennej) lambda zatrzymuje się na 0.3 - 0.4 V i stoi, auto przechodzi na open loop. Sprawdziłem sondę, na grzałce pokazuje 4,5 ohma, czyli tyle co być powinno.
Proszę o podpowiedzi:
Jak sprawdzić gniazdo sondy multimetrem? Rozumiem, że szary to masa, czarny sygnał sondy, białe to obwód grzałki- na jednym masa, a na drugim +12?
I czy jest możliwe żeby wszystko stykało pierwsze 20 min, a potem już nie?
Właśnie też się cykam, że ecu cały czas grzeje sondę i przez to pada jedna za drugą, stąd te 20 min po starcie jest ok, a potem się przegrzewa i przestaje działać. Zakładam, że prąd nie idzie na grzałkę prosto z ecu, tylko jest gdzieś przekaźnik, tylko gdzie go szukać?
Tylko jakby cały czas ja grzał to by chyba poszło najpierw uzwojenie grzałki, a to jest w porządku... No i miesiąc było ok, a jakby ja podgrzewał za bardzo to chyba szybciej by błąd wyskoczył. Co o tym myślicie? Trochę martwienie się na zapas bo mam nadzieję, że to sonda, ale widmo wymiany kompa niezbyt przyjemne
To nie problem grzałki bo jest łatwo diagnozowany przez ECM. Tu raczej jest brak kontaktu linii sygnałowej. Może być więc gdziekolwiek po drodze do sondy (złączki, styki, przetlałe/przetarte/uszkodzone przewody, sam ECM) I wszystkie te elementy poddawane są zmianie temperatury promieniującej od silnika. Oczywiście sama sonda także może mieć wadę.
W końcu trafiłem na dobrego mechanika. Umówiłem się na wymianę rozrządu. Poinformowałem wcześniej mechanika że świeci check na jeździe z gazem. Moje szczęście że mechanik miał znajomego gazownika. Sam pojechał do gazownika i ustawił mi gaz. Check już nie świeci i samochód nie szarpie Jadąc do gazownika wstąpił do innego znajomego ustawić mi zbieżność kół bo mówił że nie dało się jeździć na zakrętach Za całość z rozrządem zapłaciłem 1100 zł. Powiedział że na włączonej klimatyzacji będzie mi szarpał samochód bo wentylator uruchamia się od razu na drugim biegu. Z początku włącza się po krótkim czasie wyłącza. Przez to samochód traci moc i szarpie. Doradził mi żebym wymienił ten czujnik:
A i jeszcze stuka mi coś w prawym kole. Myślicie że to może być drążek?
Witam
Mam problem z błędem p0420.
Błąd oznacza problem z katalizatorem.
Jednak wymieniałem go w zeszłym roku.
W tym samym czasie wymieniłem sondę przed katalizatorem. Błąd wyskakuje w różnym czasie od skasowania błędu, jest tylko ten jeden błąd.Tak ze skąd ten błąd, macie jakieś pomysły?
Przebieg sond przedstawiam poniżej.
Mam cruza 1.8 z 2010 r, bez gazu