Strona 2 z 2

Re: spark 2011 i proza życia

: 15 gru 2016, o 06:19
autor: endriu333
Spokojnie auto ma pełny pakiet a gaśnica dla przypomnienia wynika z przepisów :)

Re: spark 2011 i proza życia

: 15 gru 2016, o 07:47
autor: etac
Uzywales jej kiedykolwiek, spróbuj. Może zgasisz ogień na kuchence gazowej, ale nie samochód który zacznie się palić. Znowu jakiś lobbying, dał komuś kasę i tak powstały przepisy

Re: spark 2011 i proza życia

: 15 gru 2016, o 10:47
autor: wszim
Jedną nie zgasisz auta ale przez to, że w każdym aucie jest gaśnica to pożar w ruchliwym miejscu daje szansę na jakąś reakcję ratunkową. Gdy przybiega kilka osób z takimi gaśniczkami jest szansa zgaszenia lub stłumienia zarzewia na tyle by wyswobocić poszkodowanych. Ja tam widziałem na filmikach jak te gaśniczki życie ratują. Jeżeli jest choć 10% szans kogoś uratować lub ochronić od poparzeń to warto nawet taką niewielką gaśnicę wozić.

Re: spark 2011 i proza życia

: 15 gru 2016, o 11:14
autor: etac
Raz jeszcze zadam pytanie, czy używałeś ty Wojtku taka gaśnicę?

Kup sobie nową do Orlando, a tą spróbuj uzyc. Ja użyłem i przestałem wierzyć jakimś filmikom, a tez raz juz gasiłem Poloneza po zwarciu na iglicy w gaźniku.

Re: spark 2011 i proza życia

: 15 gru 2016, o 18:57
autor: huri_khan
W firmie obok paliło się Punto. Żeby je ugasić musieli z warsztatu wyjechać z wózkiem na którym były dwie około metrowej wysokości gaśnice. Tak jak napisał etac, zbliża się Sylwester i użycie samochodowej gasnicy może być atrakcją i pokazem "mocy".

Re: spark 2011 i proza życia

: 15 gru 2016, o 20:22
autor: wszim
Nie piszę o ugaszeniu auta, piszę o możliwości uratowania kogoś lub czegoś. Lepsze to niż sikanie, plucie czy machanie rękami.
Gasiłem, nie auto, tyko drewnianą wędzarnię, którą rozjuchciły nad jeziorem jakieś dzieciaki, obok były zaparkowane auta. Kilka gaśnic pozwoliło stłumić ogień na tyle by zdążyli nadbiec kierowcy najbliżej zaparkowanych aut i nimi odjechać.

Re: spark 2011 i proza życia

: 15 gru 2016, o 20:27
autor: etac
Dlatego pisze, ze warto ją mieć, bo w kilku coś zdziałamy, ale czy musi być kolo ciebie to już wątpię. U mnie leży razem z innymi rzeczami w miejscu na kolo zapasowe.

Re: spark 2011 i proza życia

: 15 gru 2016, o 20:42
autor: endriu333
Panowie STOP :) to jest temat o Sparku....co do gasnicy to tez uważam, ze to pic no ale gdzieś ja trzeba przyczepić....może ktoś podpowie mi jak te pokrętła zdemontować na centralnej desce?

Re: spark 2011 i proza życia

: 15 gru 2016, o 21:18
autor: etac
Jak dobrze pamietam, to poległem z tymi pokretłami, cos je trzyma do modułu, a zeby wyjąc ten moduł to pol deski trzeba rozebrać

Re: spark 2011 i proza życia

: 17 gru 2016, o 08:31
autor: endriu333
Niedobrze....dziś zerkne co i jak w tym temacie.niestety olej nie doszedł ehh te święta i paczki...

Re: spark 2011 i proza życia

: 17 gru 2016, o 09:55
autor: etac
Tylko nie probuj zadnych demontazy jak auto nie stoi w cieplym garazu

Re: spark 2011 i proza życia

: 17 gru 2016, o 19:26
autor: endriu333
Masz rację za zimno odpuscilem sobie deskę. Założyłem za to nadkola...poszło w miarę gładko i są naprawdę dobrze spasowane...zamontpwalem je na 3 nierdzewne wkręty- 2 do zderzaka(plastik) i jeden do podluznicy kontrolnie+ podkładki.