C77 pisze:Robbo pisze:Cały problem jest ze producent zawarł wpis ze ładowanie do 14,7
jeżeli większa to utrata gwarancji na akumulator.
Każdy akumulator da się zagotować.
14,7V dopuszczone w Tuborgu to więcej niż gdzie indziej.
Swoją drogą wiesz jakie miałeś wcześniej maksymalnie dopuszczalne przez producenta
napięcie ładowania swojego fabrycznego akumulatora 60Ah?

Tak, ale świat już trochę poszedł do przodu. Ta dyrektywa nawiązuje do starszych typów instalacji, gdzie automatyka ładowania trzyma napięcie ładowania na stałym poziomie niezależnie od tego, w jakim stanie jest akumulator. W takim przypadku te 14,7V to już deczko za wysoko.
Jednorazowe lekkie zapocenie w okolicach korków nie oznacza, że dzieje się cos złego, bo Robbo wciąż nie napisał, w jakim stanie włożył kupiony akumulator do auta. Jak leżakował w sklepie, czy na sucho, i ewentualnie, kiedy był zalany elektrolitem, czy w ogóle przed włożeniem do auta był ładowany, ile przesiedział w sklepie itp. Podejrzewam, że akumulator był niedostatecznie naładowany automatyka ładowania w Cruze uruchomiła procedurę intensywnego ładowania, co zrozumiałe, a po niej procedurę odsiarczania i to wszystko. Ja od początku nie widzę tu żadnego problemu.