Oj, wchodzimy w kwestie filozoficzno-psychologiczneC77 pisze:Cruze 1.6 2009Archie pisze: Nie znam auta do roku 2010, w którym wymiana samego silnika wymagałaby wymiany / przeprogramowywania ECU. Nie ukrywam, że nie wgryzałem się w Chevroletowe ECU, ale Nissanowe, Hondowe mam rozgryzione![]()
Dla mnie wymiana na dokładnie taki sam słaby silnik jaki był podczas gdy za niewielkie lub te same pieniądze
można na lepszy jest po prostu grzechem zaniechania i nigdy nie będzie uzasadniona,
bo należy wykorzystywać na lepsze sytuacje które stawia przed nami los, nawet jeśli wydają się mega pechem
Wymiana na większy silnik to większe spalanie, to większe OC, to wymiana instalacji LPG (reduktor i wtryski) na inne, etc, etc, etc ;-) Dla mnie chevy ma być tanim w eksploatacji autem ;-) Ma mieć klimę, szyby w prądzie i koniec
Wyrosłem z pogoni za mocą jak z Nissana Primery P.11 2.0 125KM N/A zrobiłem 2.0 250KM 360NM ;-) Potem musiałem grzecznie jeździć bo 22 punkty na koncie było
