Cześć, posiadam poczciwą Epice 2.5L z 2006 roku i od jakiegoś czasu mierzę się z problemem zapłonu silnika na tkz. 'zimnym', bardzo długo kręci około 5-6 sekund zanim zapali, na rozgrzanym już silnika odpala od razu. Sytuacja pojawia się jak pojeżdżę 500-600 km na gazie(instalacja BRC,regularnie serwisowana co 15 tys. km), a ustępuję jak pojeżdżę z 2 dni na benzynie(wtedy odpala od razu max zakręci sekundę), mechanik zasugerował wtryski, które nigdzie nie są dostępne... W ostatnim czasie wymienione świece zapłonowe na nowe, problem dalej występuje.
Mierzył się ktoś z takim tematem? Dodam, że znajomy posiada taką samą Epice w gazie i ma podobny problem, a instalacja gazowa jest zupełnie inna.
Miłego dzionka!
Przed założeniem nowego tematu, sprawdź czy podobny temat już istnieje.
Wyszukiwarka znajduje się w prawym górnym rogu.
NOWY TEMAT znajduje się w poszczególnych działach w lewym górnym rogu.
Wyszukiwarka znajduje się w prawym górnym rogu.
NOWY TEMAT znajduje się w poszczególnych działach w lewym górnym rogu.
Epica 2.5L zapłon silnika na zimnym - Gaz
-
Arczikson
- Świeżak
- Posty: 1
- Rejestracja: 14 maja 2024, o 14:54
- Imię: Artur
- Samochód: EPICA
- Silnik: 2.5L DOHC
- LPG: TAK
- Lokalizacja: Polska
- Kontakt:
- etac
- Prezes

- Posty: 25317
- Rejestracja: 4 sie 2013, o 00:31
- Imię: Krzysztof
- Samochód: Opel Astra L ST
- Silnik: 1.2T Pure Tech
- LPG: NIE
- Inny samochód: Yamaha X-MAX Tech Max
- Lokalizacja: SBE
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 5 times
- Kontakt:
Re: Epica 2.5L zapłon silnika na zimnym - Gaz
do wymiany membrana na reduktorze, albo reduktor - przepuszcza gaz i mieszanka jest za bogata przy zimnym silniku.
Lekcje prywatne są odpłatne, pytania na forum są darmowe
-
XPMan
- Świeżak
- Posty: 17
- Rejestracja: 1 mar 2024, o 09:53
- Imię: Grzegorz
- Samochód: Epica 2008
- Silnik: 2.0 24V 143KM benzyna/LPG
- LPG: TAK
- Lokalizacja: Ruda Śląska
- Kontakt:
Re: Epica 2.5L zapłon silnika na zimnym - Gaz
Cześć.
Mam Epicę 2.0
Miałem taki objaw, że rano albo po innym dłuższym postoju samochód też ciężko odpalał.
Kręcił kilka sekund, nieco pomagało naciśnięcie pedału gazu.
Okazało się, że jeden z wtrysków gazu (też mam BRC) przepuszczał gaz.
Przy odpalaniu po dłuższym postoju w kolektorze dolotowym był zgromadzony gaz, a sterownik silnika dodatkowo wtryskiwał benzynę.
Była za bogata mieszanka i samochód nie odpalał.
Kupiłem używany oryginalny wtrysk i po wymianie wszystko jest już OK.
Jedź do gazownika i niech sprawdzi, czy któryś wtrysk gazu nie leje.
Można to prosto zrobić.
Podłączamy komputer do sterownika gazu.
Odpalamy auto, czekamy, aż się przełączy na gaz.
Sprawdzamy ciśnienie gazu na reduktorze.
Przełączamy na benzynę.
Jeśli żaden wtrysk gazu nie leje, to ciśnienie na reduktorze nie opada.
Jeśli ciśnienie opada to kolejno:
- przełączamy na gaz, aż na reduktorze będzie stałe ciśnienie,
- przełączamy na benzynę,
- ściskamy kombinerkami wężyk wychodzący z wtrysku nr 1 do kolektora dolotowego,
- jeśli ciśnienie na reduktorze nie opada to mamy go - leje wtrysk gazu nr 1,
- jeśli ciśnienie opada, to oznacza, że wtrysk numer 1 nie jest winowajcą,
- tu procedura się powtarza dla wtrysku nr 2 tzn.
- przełączamy na gaz, aż na reduktorze będzie stałe ciśnienie,
- przełączamy na benzynę,
- ściskamy kombinerkami wężyk wychodzący z wtrysku nr 2 do kolektora dolotowego
itd. aż znajdziemy lejący wtrysk.
Pozdrawiam
Mam Epicę 2.0
Miałem taki objaw, że rano albo po innym dłuższym postoju samochód też ciężko odpalał.
Kręcił kilka sekund, nieco pomagało naciśnięcie pedału gazu.
Okazało się, że jeden z wtrysków gazu (też mam BRC) przepuszczał gaz.
Przy odpalaniu po dłuższym postoju w kolektorze dolotowym był zgromadzony gaz, a sterownik silnika dodatkowo wtryskiwał benzynę.
Była za bogata mieszanka i samochód nie odpalał.
Kupiłem używany oryginalny wtrysk i po wymianie wszystko jest już OK.
Jedź do gazownika i niech sprawdzi, czy któryś wtrysk gazu nie leje.
Można to prosto zrobić.
Podłączamy komputer do sterownika gazu.
Odpalamy auto, czekamy, aż się przełączy na gaz.
Sprawdzamy ciśnienie gazu na reduktorze.
Przełączamy na benzynę.
Jeśli żaden wtrysk gazu nie leje, to ciśnienie na reduktorze nie opada.
Jeśli ciśnienie opada to kolejno:
- przełączamy na gaz, aż na reduktorze będzie stałe ciśnienie,
- przełączamy na benzynę,
- ściskamy kombinerkami wężyk wychodzący z wtrysku nr 1 do kolektora dolotowego,
- jeśli ciśnienie na reduktorze nie opada to mamy go - leje wtrysk gazu nr 1,
- jeśli ciśnienie opada, to oznacza, że wtrysk numer 1 nie jest winowajcą,
- tu procedura się powtarza dla wtrysku nr 2 tzn.
- przełączamy na gaz, aż na reduktorze będzie stałe ciśnienie,
- przełączamy na benzynę,
- ściskamy kombinerkami wężyk wychodzący z wtrysku nr 2 do kolektora dolotowego
itd. aż znajdziemy lejący wtrysk.
Pozdrawiam
- Kraviec
- Profesjonalista
- Posty: 860
- Rejestracja: 23 lis 2014, o 23:46
- Imię: Michał
- Samochód: Epica V250
- Silnik: 2.0, X20D1, 144KM
- LPG: KME Nevo
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Re: Epica 2.5L zapłon silnika na zimnym - Gaz
Skomplikowane to sprawdzanie wtryskiwaczy, a i tak może nic nie wykazać, bo wtrysk będzie sobie delikatnie puszczał przez kilka godzin i nie wychwycisz tym testem. To już łatwiej będzie włożyć każdą końcówkę wtryskiwacza do szklanki z wodą i zobaczyć czy bąbluje, nawet jak robi to delikatnie to przez minutę coś puści.
-
XPMan
- Świeżak
- Posty: 17
- Rejestracja: 1 mar 2024, o 09:53
- Imię: Grzegorz
- Samochód: Epica 2008
- Silnik: 2.0 24V 143KM benzyna/LPG
- LPG: TAK
- Lokalizacja: Ruda Śląska
- Kontakt:
Re: Epica 2.5L zapłon silnika na zimnym - Gaz
Cześć.
Podzielę się praktyczną wiedzą pozyskaną ostatnio, żeby ktoś przeglądający ten wątek miał rozwiązanie "na tacy".
Znam dwie przyczyny utrudnionego odpalania, obie są spowodowane ulatnianiem się gazu do kolektora dolotowego.
Gaz może się dostawać do kolektora przez nie domykający się wtrysk lub przepuszczający reduktor.
Żeby sprawdzić reduktor, trzeba zdjąć wężyk podciśnienia podłączony do kolektora, wsadzić go do szklanki z wodą i zobaczyć, czy powstają bąbelki.
Żeby sprawdzić wtryskiwacze trzeba po kolei zdejmować wężyki idące od wtrysków do kolektora, wsadzać je do wody i patrzyć, czy powstają bąbelki.
Powodzenia
Podzielę się praktyczną wiedzą pozyskaną ostatnio, żeby ktoś przeglądający ten wątek miał rozwiązanie "na tacy".
Znam dwie przyczyny utrudnionego odpalania, obie są spowodowane ulatnianiem się gazu do kolektora dolotowego.
Gaz może się dostawać do kolektora przez nie domykający się wtrysk lub przepuszczający reduktor.
Żeby sprawdzić reduktor, trzeba zdjąć wężyk podciśnienia podłączony do kolektora, wsadzić go do szklanki z wodą i zobaczyć, czy powstają bąbelki.
Żeby sprawdzić wtryskiwacze trzeba po kolei zdejmować wężyki idące od wtrysków do kolektora, wsadzać je do wody i patrzyć, czy powstają bąbelki.
Powodzenia
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość