Przed założeniem nowego tematu, sprawdź czy podobny temat już istnieje.
Wyszukiwarka znajduje się w prawym górnym rogu.
NOWY TEMAT znajduje się w poszczególnych działach w lewym górnym rogu.

Poząbkowane opony

Stuka, puka, kapie, cieknie...
arnie3
Specjalista
Posty: 416
Rejestracja: 26 lut 2019, o 23:32
Imię: Darek
Samochód: Lacetti
Silnik: 1.4 B+G
LPG: Landi Renzo Omegas
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Poząbkowane opony

Post autor: arnie3 »

Takie krótkie pytanie mam: czy poząbkowane opony po zamianie miejscami mogą być cichsze czy z tym się już nic nie zrobi i trzeba się pogodzić z faktem?
Awatar użytkownika
Arbi
Wymiatacz
Posty: 1099
Rejestracja: 14 kwie 2019, o 21:51
Imię: Albert
Samochód: Epica
Silnik: 2.5 24V, 156KM, benz.+LPG
LPG: Vialle LPE-7 (LPi)
Lokalizacja: Skulsk
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Arbi »

Nic nie zrobisz.
Awatar użytkownika
tdon
Zasłużony dla forum
Posty: 2687
Rejestracja: 2 sty 2014, o 11:56
Imię: Tomek
Samochód: Hyundai i20 BC3
Silnik: 1,2 16V 84KM
LPG: BRC SQ32 DualJet
Inny samochód: Był Aveo T300 LT+
Lokalizacja: Kozienice
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: tdon »

Generalnie opony ząbkują się przede wszystkim z przodu (dotyczy aut przednionapędowych). Ma to związek z uginaniem się lameli opony i nierównomiernym ścieraniem przy przenoszeniu momentu napędowego. Opony kół tylnych ząbkują nieporównywalnie mniej, i z przeciwnej strony (są kołami napędzanymi). Stąd sugestia corocznej zamiany opon pomiędzy przodem a tyłem, aby zużywać je równomiernie i przeciwdziałać skutkom ząbkowania.
Jeśli masz już poząbkowane dwie opony, to sugeruję zamontować je na tył, aby uniknąć dalszego intensywnego ząbkowania. Jeśli poząbkowane są wszystkie cztery, to chyba pozostaje pogodzić się z losem i zastanowić jak i dlaczego do tego doszło.
Awatar użytkownika
Arbi
Wymiatacz
Posty: 1099
Rejestracja: 14 kwie 2019, o 21:51
Imię: Albert
Samochód: Epica
Silnik: 2.5 24V, 156KM, benz.+LPG
LPG: Vialle LPE-7 (LPi)
Lokalizacja: Skulsk
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Arbi »

Ja bym powiedział, że jest zupełnie odwrotnie i to tył najczęściej ząbkuje. A przyczyną jest najczęściej zbyt duże ciśnienie niedostosowane do obciążenia (jazda w pojedynkę) oraz emerycka jazda.

Dodano po 27 minutach 38 sekundach:
Wystarczy przeczytać pierwszy lepszy artykuł o ząbkowaniu, ale swoją tezę opieram głównie na własnych doświadczeniach. Zaznaczę, że odnosi się to do aut z przednim napędem. Nie muszę chyba przytaczać argumentów, o których można poczytać w całym internecie. No i oczywiście poząbkowanej opony nie da się już uratować. Zmiana miejsc nic nie daje.

Z całym szacunkiem, ale Twoje myślenie jest błędne.
Bart

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Bart »

Podzielam opinię Arbi-ego. Z mojego doświadczenia dodam jeszcze, że auta kombi są bardziej narażone na ząbkowanie z tyłu. Ma na to wpływ twardsze zawieszenie w autach tego typu, a jak wiemy, częściej jeździmy "na pusto". Zakładam, że zawieszenie (głównie amortyzatory) masz sprawne, bo od tego powinniśmy w sumie zacząć :).

Kiedyś zakładałem "zząbkowane" opony do auta, które używałem głównie do palenia gumy (zresztą to auto tylko służyło do dokańczania opon) i efekt można by uznać za zadowalający tzn nadmiar gumy można było zetrzeć :). Niestety metoda, delikatnie mówiąc, nie jest dobrym sposobem na kontrolowanie zużycia bieżnika. Jeśli nie szkoda Ci sprzęgła, oraz masz odpowiednią moc/moment, możesz spróbować, bo i tak opony nadają się już tylko na kwietnik (pamiętaj, że hałas z tak uszkodzonych opon to tylko część problemu, jaki będziesz miał z nimi podczas jazdy).
arnie3
Specjalista
Posty: 416
Rejestracja: 26 lut 2019, o 23:32
Imię: Darek
Samochód: Lacetti
Silnik: 1.4 B+G
LPG: Landi Renzo Omegas
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: arnie3 »

U mnie wszystkie 4 to dotknęło i też zastanawiam się czemu. Miałem w tamtym roku sprawdzane zawieszenie kilka razy i zawsze było ok. Jutro prawdopodobnie pojadę na przegląd to zrobię update informacji, ale amorki np z tyłu są w tamtym roku wymieniane i zakładam że z tej strony nie ma problemów. Emerycko nie jeżdżę, wręcz przeciwnie. Wiem, że można próbować zamienić miejscami by spróbować zapobiec, ale skoro u mnie wyszły wszystkie to tak myślę, że nic by to pewnie nie dało (po wymianie zorientowałem się, że zostały tak samo jak w poprzednim sezonie i już tego nie ruszałem). Najbardziej chyba skłaniam się ku ciśnieniu opon. Gdzieś widziałem na forum komentarz, że w lacetti opony mają tendencję do ząbkowania. Pytanie czy to nie wynika z ciśnienia bo wydaje się, że to 2,1 zalecane przez producenta to wygląda trochę jak flak i też ktoś zwracał na to uwagę. Przejeździł może ktoś cały komplet od nowości bez tego problemu? Jakie wtedy miał ciśnienie?
Awatar użytkownika
Arbi
Wymiatacz
Posty: 1099
Rejestracja: 14 kwie 2019, o 21:51
Imię: Albert
Samochód: Epica
Silnik: 2.5 24V, 156KM, benz.+LPG
LPG: Vialle LPE-7 (LPi)
Lokalizacja: Skulsk
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Arbi »

A jakie masz opony? Może to wina samych opon i kształtu bieżnika.
Bart

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Bart »

Zakładam, że zawieszenie masz sprawne, więc ustosunkuję się do Twojego pytania o ciśnienie.
Ciśnienie w oponach to bardzo ważny czynnik, który decyduje o wielu rzeczach. Również ma wpływ na nierównomierne zużycie opon.
Przede wszystkim zacznijmy od samego "powietrza" w oponach. Osobiście używam tylko azotu. Mimo, że non-stop słyszę, to zbędny "luksus" to przekonałem się, że to podstawa utrzymywania odpowiedniego ciśnienia w kołach. Azot jest obojętny na temperaturę. Czyli niezależnie od tego czy jest zimno czy gorąco, lub też czy stoję w korku czy przemieszczam się z prędkością autostradową, temperatura/ciśnienie nie zmienia w oponach powierzchni stycznej z drogą.
Nie wiem jak inni, ale przyznam się, że nie często sprawdzam ciśnienia w oponach, a już na pewno nie zmieniam go w zależności gdzie jadę i jak dużą masę będę stanowił :).
Zauważyłem, że:
Jadąc dobrą drogą i z prędkością podróżną, można mieć wyższe ciśnienie. Wpływa to na lepszą kontrolę, oraz stabilność auta.
Jadąc na wycieczkę krajobrazową i drogami o różnej, często gorszej, jakości można pokusić się o niższe ciśnienie dla uzyskania większego komfortu w tym lepsze "resorowanie" auta.
Każde auto jest inne i ma inny rozkład masy. Tylko użytkownik auta, jest w stanie określić jaki ma styl jazdy, co przewozi i z czym czuje się najlepiej/bezpieczniej.
Nie wiem jak to wygląda w Lacetti, ale u mnie, czyli w aucie które po wyprodukowaniu jeździło tylko na wprost musiałem trochę popracować nad stylem i przede wszystkim na ulepszeniu auta - ale to już nie na temat. Ciśnienie też dostosowałem do tego jak auto zachowuje się na drodze.

Spróbuj poeksperymentować z ciśnieniem. Generalnie do ząbkowania opon dochodzi wtedy, gdy koło "podskakuje". Może to być na skutek niesprawnego amortyzatora, zbyt wysokiego ciśnienia, oraz słabej jakości opony (niejednolita guma na klockach bieżnika). Słyszałem też opinię, że to od jeżdżenia na ręcznym, ale nic o tym nie wiem, więc nie potwierdzam.

Nie wiem dlaczego producent w Cruzie zaleca identyczne ciśnienie na obu osiach, skoro to auto cały ciężar ma z przodu, ale to już pytanie do inżynierów.
Awatar użytkownika
wszim
Zasłużony dla forum
Posty: 15496
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Samochód: był orlando
Silnik: 1.8 2H0 141KM (KL7)
LPG: BRC SQ24
Inny samochód: toyota RAV4 2.5 hybrid 4x4 222KM
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: wszim »

A co ty na to, że azotu w powietrzu atmosferyczny mamy 78% ? Jaki może mieć wpływ pozostałych gazów w tym głównie tlenu? Rozszerzalność cieplna samego azotu i powietrza jest wielce podobna. Więc jedynym czynnikiem który ma sens to oksydacyjny wpływ tlenu na wnętrze opony ale prędzej zużyjesz oponę mechanicznie niż coś jej zrobi ten tlen z wnętrza. Bo przecież na zewnątrz cały czas tez jest tlen. Ludzie nie maja na co wydawać pieniędzy :H
Bart

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Bart »

Wiedziałem ;).
Uderz w stół, a......
Wojtku, w takim razie podam Ci taki o to przykład (choć zapewne i tak to Cię nie przekona).
Przy wymianie opon na letnie, mechanik zapomniał o moich wytycznych co do napompowania opon i dmuchnął powietrze (tak jak piszesz na pewno był tam też azot :) ).
Ja nie sprawdziłem i pojechałem do domu. Na drugi dzień, jak to bywa w naszym kraju z 21 stopni, zrobiło się parę powyżej zera.
Wychodzę z pracy, patrzę, a ja mam mało powietrza. No to gazem (nie azotem, a ropskiem) do serwisu, aby zdążyć przed całkowitym flakiem.
Kiedy wjechałem na podnośnik zobaczyłem, że mam czarne zakrętki wentyli. Zwróciłem się do mechanika z pytaniem co mam w "dętce".
Okazało się, że napompowali standardowym powietrzem.
Po sprawdzeniu ciśnienia we wszystkich kołach, miałem około 0,4BAR mniejsze ciśnienie. Dziury oczywiście nie było.
Po napompowaniu azotem różnica temperatur nie wpływała na ciśnienie.
Mam mnóstwo dowodów na korzyści stosowania azotu. Żeby nie było wady też, ale dla mnie bez większego znaczenia.
Tematu wpływu tlenu na ogumienie, oraz możliwość wybuchu i/lub pożaru ogumienia w wyniku ekstremalnych temperatur nie było, więc tego nie poruszałem.

Co do wydawania pieniędzy, to jest mnóstwo możliwości. Jedni kupują truskawki po 30zł/kg, inni jadą na fląderkę do Rewala, a jeszcze inni roztrwaniają majątek na azot.

Wojtek, nie mądruję się. Opieram się głównie na swoich obserwacjach i doświadczeniach, a te przekonują mnie, że warto stosować "czysty" azot. Każdy ma wolny wybór i może robić jak uważa.

PS zapomniałem dodać, że Twój przykład z tymi 22% innych związków w powietrzu to właśnie jeden ze świetnych dowodów na to że warto stosować azot ;)
Awatar użytkownika
wszim
Zasłużony dla forum
Posty: 15496
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Samochód: był orlando
Silnik: 1.8 2H0 141KM (KL7)
LPG: BRC SQ24
Inny samochód: toyota RAV4 2.5 hybrid 4x4 222KM
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: wszim »

Ok. Każdy sobie dmucha w kola co tam sobie uważa. Jedni ufają swoje wierze i odczuciach inni bazują na nauce i zjawiskach fizycznych tej ziemi. Ja tam twardo stąpam i polemizuję z powielaniem teorii bez podparcia w zjawiskach fizycznych. Ba, sam często swoim odczuciom nie dowierzam, gdy stoją w sprzeczności z logiką, czego przykładem był wątek o odczepieniu regulacji pojemności dolotu w silniku 1.8. Barus pięknie udowodnił pomiarowo jak bardzo nas zwodzą nasze zmysły i percepcja.

Bardzo mądrze zwrocileś uwagę, że ząbkowanie może być pochodną złego ciśnienia opon no ale z tym azotem ... :nie: . Zielone kapeczki też sprawiają, że wentyl lepiej trzyma. ;)
PS zapomniałem dodać, że Twój przykład z tymi 22% innych związków w powietrzu to właśnie jeden ze świetnych dowodów na to że warto stosować azot 
Rozszerzalność cieplna czystego azotu a powietrza (czyli przecież azotu i trochę tlenu) jest w zasadzie identyczna . Więc jakie zjawisko wg ciebie powoduje, że to ciśnienie dla powietrza się zmienia a dla czystego azotu nie? Azot nie jest pierwiastkiem nie podlegajacym prawom termodynamiki. A i azot stosowany to jest około 90..95% . Nie da się wpompować 100%, bo nie da się w bezdętkowych kołach zrobić próżni.
Bart

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Bart »

Czy niższe ciśnienie wewnątrz opony wywołane niższą temperaturą zewnętrzną to subiektywne odczucie lub wiara, czy nauka i zjawisko fizyczne?
Awatar użytkownika
wszim
Zasłużony dla forum
Posty: 15496
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Samochód: był orlando
Silnik: 1.8 2H0 141KM (KL7)
LPG: BRC SQ24
Inny samochód: toyota RAV4 2.5 hybrid 4x4 222KM
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: wszim »

Tak to zjawisko fizyczne wynikające z rozszerzalności cieplnej wszystkich związków. Ale jest niemal identyczne dla powietrza i samego azotu. Rozszerzalność objętościowa azotu wynosi 0.003671 K^-1; powietrza 0.003670 K^-1, jest to więc różnica bez znaczenia w pomiarach ciśnienia kół.
Awatar użytkownika
chocisz
Profesjonalista
Posty: 638
Rejestracja: 17 gru 2019, o 19:13
Imię: wojtas
Samochód: Lacetti
Silnik: F18D3
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: chocisz »

Co radzić, jeżdżę już parę ładnych latek, a młodociany nie jestem różnymi autami, zazwyczaj w pojedynkę, bez obciążeń w 99% po mieście i nigdy nie miałem wyząbkowanych opon, przekładki robię przód na tył, ale nie jakoś często, bywa nawet, że po 3- 4 latach jak bieżnik już się zużyje, opony zawsze znanych firm pompowane leśnym świeżym powietrzem na zalecane ciśnienie i problemu nie ma, także musisz sam rozklimić co robisz nie tak, bo to nie jest wina samochodu :roll:
Awatar użytkownika
Sebastian
Moderator
Posty: 4008
Rejestracja: 12 sie 2013, o 22:45
Imię: Sebastian
Samochód: 2x Lacetti 1.4&1.6
Silnik:
Lokalizacja: Ruda Śląska
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Sebastian »

Niektóre opony się ząbkują "bo ten typ tak ma". Przykład zimowe dunlopy w laciu rodziców - na przodzie strasznie poząbkowane, a wręcz powyrywany bieżnik, myślałem już że to wina zawieszenia, ale wszystko ok, na przeglądzie brak uwag, żadnych stuków. Stoję na światłach ostatnio obok jakiegoś SUV'a, i patrze że ma podobny bieżnik do tych dunlop'ów, i bieżnik jest podobnie "powyrywany" - sprawdzam model - "SP winter response 2". Wątpię, żeby to był przypadek, szczególnie, że np. w ciężarówkach są modele opon które się ząbkują, bo "ten model (opony) tak ma".
Serwisowanie, naprawa, montaż: klimatyzacji, wentylacji, systemów ogrzewania - kontakt PW.
Bart

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Bart »

Wojtku,
dziwne jest to, że opierasz swoją teorię (chyba, że jeździłeś na azocie i potwierdziłeś wyliczenia w praktyce, a to by wiele dodało do tej rozmowy) na wzorach, a ja na obserwacji zachowania opon i auta. Po naszej wymianie zdań, poczytałem trochę o tym w internecie....Kolego, tam to dopiero się dzieje!
Jeżeli moje odczucia to tylko placebo, to uśmiechając się pod nosem, stwierdzam, że działa :)
Darek, przepraszam za małą dyskusję pod Twoim postem, ale zawsze warto porozmawiać z mądrzejszymi ;)
Albert zadał Ci pytanie odnośnie modelu opony. Możesz odpowiedzieć?
Awatar użytkownika
wszim
Zasłużony dla forum
Posty: 15496
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Samochód: był orlando
Silnik: 1.8 2H0 141KM (KL7)
LPG: BRC SQ24
Inny samochód: toyota RAV4 2.5 hybrid 4x4 222KM
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: wszim »

Bartek jak patrzę przez okno to moje doświadczenie praktyczne tej obserwacji skłania mnie do twierdzenia, że ziemia jest płaska. Ba, w internecie znajdę na to wiele podobnych opinii, zwłaszcza tych którzy na takiej teorii zarabiają. Twoja obserwacja jest nierzetelna i bazująca na odczuciach, a odczucia ludzkie są bardzo podatne na sugestie. Nie przeprowadzileś żadnego testu porównawczego, który by w jakiś mierzalny sposób dał dowód. Nie przekonują cię cyfry, nie interesują zasady fizyki tego świata lub ich zrozumieć nie chcesz. Trudno.

Dodano po 15 minutach 58 sekundach:
Tu jest w miarę sensowny artykuł z wyjątkiem stwierdzenia
Odizolowanie od powietrza zatrzymuje jednak proces utleniania się gumy. Ten następuje zdecydowanie wolniej, w efekcie czego opony pompowane azotem dopompowywać trzeba rzadziej.
Wg mnie bzdura, bo jakaż ilość tlenu może zostać zużyta na utlenianie gumy i w jakim czasie :H
Czytaj więcej na https://motoryzacja.interia.pl/samochod ... ign=chrome

Najbardziej przekonujący i wg mnie prawdziwy argument
azot nie jest też gazem palnym. Właśnie z tego względu na szeroką skalę stosuje się go w sportach samochodowych. W razie wypadku eksplodująca od temperatury opona nie podsyca pożaru.

Czytaj więcej na https://motoryzacja.interia.pl/samochod ... ign=chrome
Bart

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Bart »

Mylisz się co do mnie. Trudno :)
Jest mnóstwo ludzi głupszych od Ciebie i jak udowadniasz ja się do nich również zaliczam.
Różnica między nami jest taka, że ja jeździłem na powietrzu i na azocie, a od samego początku dyskusji, utrzymuję że to moje subiektywne odczucie.
Być może całkowicie przekonam się, że masz rację, przeprowadzając jakiś test - nawet mam możliwości aby to zrobić. Jeśli się zbiorę to na pewno poinformuję o wynikach.
Ty podając wzór na rozszerzalność objętościową uważasz, że to ostatecznie przesądza o braku różnic, a ja dalej sprawdzam i obserwuję (nie odpowiedziałeś czy Ty przeprowadziłeś jakikolwiek test).
Zawsze byłem niedowiarkiem, ale nie heretykiem i tak jest w tym przypadku.

PS może się ze mną nie zgodzisz, ale zwróć proszę uwagę na pisownię zaimków - dzięki ;)
Awatar użytkownika
wszim
Zasłużony dla forum
Posty: 15496
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Samochód: był orlando
Silnik: 1.8 2H0 141KM (KL7)
LPG: BRC SQ24
Inny samochód: toyota RAV4 2.5 hybrid 4x4 222KM
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: wszim »

Hmm. Gdzie dałem ciała z zaimkiem, bo nie mogę wypatrzyć? :ocochodzi: Nie napisałem, że jesteś głupi. :nie: . Jeżeli zbyt obrazowo polemizuję, to w dobrej wierze. :)
Bart

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Bart »

Odpadam. Zdrówka.
arnie3
Specjalista
Posty: 416
Rejestracja: 26 lut 2019, o 23:32
Imię: Darek
Samochód: Lacetti
Silnik: 1.4 B+G
LPG: Landi Renzo Omegas
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: arnie3 »

Dzisiaj byłem na przeglądzie i zgodnie z oczekiwaniami nie ma się do czego przyczepić jeśli chodzi o zawieszenie. Nawet pytałem gościa czy nie miałby jakiegoś tropu tutaj odnośnie tych opon, ale nie widział nic takiego w tym gruziku. Opony jakie mam to 2x falken ziex 914 na tyle i 2x falken ziex 310 na przodzie, słyszałem o nich dobre opinie od wulkanizatorów i też mógłbym je potwierdzić w kontekście radzenia sobie w różnych warunkach. Nie sądzę też, że są z mieszanki, która jest bardziej podatna na takie wady.
Bart

Re: Poząbkowane opony

Post autor: Bart »

Zawieszenie sprawne, opony znanej marki....może to kwestia nieodpowiedniego ciśnienia, które miałeś przez jakiś czas i to wystarczyło.
Gorzej, jeśli koledzy powyżej mają rację i trzeba pogodzić się z określeniem "ten typ tak ma".
Gdybyś wpadł na to co jest/było powodem daj znać. Powodzenia.
Awatar użytkownika
skull
Stały bywalec
Posty: 249
Rejestracja: 5 gru 2016, o 15:04
Imię: Michał
Samochód: Chevrolet Lacetti SW
Silnik: F16D3
LPG: BRC SQ24
Lokalizacja: Ostrołęka
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: skull »

A tak w ogóle to mógłbyś się podzielić chociaż jednym zdjęciem tych opon - może to by naprowadziło na trop
arnie3
Specjalista
Posty: 416
Rejestracja: 26 lut 2019, o 23:32
Imię: Darek
Samochód: Lacetti
Silnik: 1.4 B+G
LPG: Landi Renzo Omegas
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: arnie3 »

Sprawdziłem ciśnienie i tak jak również wcześniej podejrzewałem było zbyt wysokie. W którejś oponie było nawet 2,6. I teraz zastanawiam się czemu bo wątpię by tyle nabił gość przy wymianie opon. W tamtym roku go sprawdzałem później i się wszystko zgadzało jeśli chodzi o ciśnienia, w tym roku już odpuściłem, a widać że niesłusznie. Choć i tak nie chce mi się wierzyć, że tyle mógł nabić. A takie pytanie dodatkowe, czy po zmianie rozmiaru opon ciśnienie powinno się jakoś zmieniać czy niezależnie od rozmiaru powinno być dokładnie takie jak producent zaleca?
markus444
Specjalista
Posty: 303
Rejestracja: 20 sty 2018, o 07:18
Imię: Maciej
Samochód: Lacetti CDX
Silnik: 1,8 121KM f18d3 aut. Zf4hp16
LPG: BRC SQ32
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Poząbkowane opony

Post autor: markus444 »

Kiedyś miałem opony goodyeara chyba hydraulik. Fatalny produkt. Na różnych forach strasznie narzekali na wyzabkowane opony. I nie miało to znaczenia w jakim aucie były zamontowane.
Przy dzisiejszych temperaturach wzrośnie ciśnienie w oponach. Rozszerzalnosc temperatura powietrza.

Dodano po 2 minutach 5 sekundach:
Opony goodyear hydragrip
ODPOWIEDZ

Wróć do „Lacetti/Nubira Mechanika”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości