Od strony kierowcy sposobem ruskim naprawiłem łapę od klapy od mieszalnika powietrza. Na początku objawiało się to tym, że regulacja temperatury była dość słaba, a później leciało tylko chłodne powietrze. Widocznie któraś łapa jakoś się trzymała na klapie, aż w końcu spadła.
Teraz od strony pasażera mam podobny problem, znaczy działa regulacja lecz temperatura jest ciut wyższa niż od strony kierowcy. Zapewne łapa nie spadła z klapki, ale jest pęknięta więc nie może jej dociągnąć.
Oczywiście od strony kierowcy po naprawie klapka jest mocno dociskana.
Czy uszkodzenie po stronie pasażera może wpływać na temperaturę powietrza w kratce kierowcy? Czy jest jakiś inny znany problem z jakimś pękającym plastikiem który może mieć wpływ na całościową temperaturę powietrza?
Czy raczej może to być problem z osprzętem "pod maską"?
Na forum niedawno ktoś napisał o wymianie osuszacza wilgoci - rozmawiałem z kimś kto zajmuje się klimatyzacją samochodową i stwierdził że bardzo mało prawdopodobne aby to miało aż taki wpływ.
Oczywiście byłem na nabijaniu klimy (podobno niewiele weszło). Dodam, że sprężarka(tak to się nazywa?) co jakiś czas na chwile się wyłącza, ale to podobno poprawne zachowanie. Na tyle ile udało mi się zmierzyć temperaturę, to przy kratce na drugim biegu mam ok 13,6*C, aczkolwiek muszę zdobyć dokładniejszy termometr na kabelku który wprowadzę w kratkę. Mierzyłem jakieś 25 min podczas jazdy. Na dworze temperatura 26-27*C, nie było jakoś mocno słonecznie.
Pozdrawiam serdecznie
