UPDATE
Wymiana zakończona. Podzielę się szczegółami.
Wyjęcie ramki nie było zbyt skomplikowane (miałem narzędzia plastikowe). Po wyjęciu wygląda to tak:
Następnie cztery śruby i radio wyjęte. Z tyłu trzy złącza i tu pierwsze zaskoczenie: spodziewałem się, że radio nie będzie sterowane za pomocą magistrali CAN. Okazało się, że jednak jest (Spark 1.2 rok modelowy 2013). Oznaczało to, że zestaw przewodów, jaki dostałem z radiem, nie będzie pasował. Musiałem zakupić nowy (chiński sprzedawca oddał mi za to pieniądze), dodatkowo przejściówkę do wtyku anteny oraz podłączenie przewodu USB.
Przyszły nowe przewody. We wtyku w oryginalnej wiązce jest tylko zasilanie non-stop, potrzebowałem jeszcze zasilania po przekręceniu stacyjki (aby dać impuls radiu, żeby się włączyło i wyłączyło). Zastosowałem sprytną "złodziejkę bezpieczników VIOFO" wpinając się bezpośrednio do bezpiecznika zapalniczki.
Ważna uwaga: przejściówkę można zamontować w gnieździe bezpieczników na dwa sposoby.
1. Napięcie przechodzi przez bezpiecznik zapalniczki (20A) oraz kolejny (5A - najmniejszy z możliwych, mogłoby go w ogóle nie być) do radia.W efekcie cała szyna bezpiecznika zapalniczki jest zabezpieczona 20A, czyli tak, jak fabryka zaplanowała.
2. Napięcie na "przejściówce" jest rozdzielane na dwa obwody: zapalniczki 20A oraz do radia 5A ,wtedy jednak czysto teoretycznie mogłoby zdarzyć, że łączny prąd wyniesie 25A.
Wybrałem opcję 1.
***
Następnie montaż wszystkiego do kupy (antenę GPS oraz mikrofon wyprowadziłem pod kierownicą obok skrzynki bezpieczników do lewego głośnika. Antena GPS została za głośnikiem, a mikrofon stąd było już łatwo poprowadzić w dowolne miejsce tak, aby nie było widać przewodów):
I efekty końcowe:
Noc (dobrałem podświetlenie przełączników w radiu do oświetlenia samochodowego):
Dzień:
Mam zamontowane glośniki 10cm Morel. Dopiero z tym zestawem zaczęły grać (zwłaszcza niskie tony).
Zestaw działa poza kamerą cofania, której montaż okazał się trudniejszy niż myślałem. Zostawię to na czas, gdy będzie można spokojnie wyjść z domu i przez kilka godzin pogrzebać przy aucie. Chodzi o tylną klapę, która jest tak zrobiona, że bardzo trudno przeprowadzić przez nią przewody - zwłaszcza w sposób niewidoczny. Do zrobienia, ale zajmie więcej czasu. Na razie z radia wyprowadziłem pod kierownicę odpowiednie przewody, żebym nie musiał później znów całości rozbierać.